Autor Wątek: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków  (Przeczytany 7441 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nicola

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 329
  • Szczęśliwa mężatka :)
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« : 07 Maj 2004, 18:13:08 »
Znam osobę, ktora nosi aparaty ale dźwięków wcale nie słyszy. Jak to jest, że nosi aparaty a nie słyszy wcale?? Czy jest wtedy sens nosić aparaty?? Zapytałam ją o to  - odpowiedziala mi, że jakos tak wyszło, że nosi, ale nie słyszy. I mimo, że nosi aparaty a nie słyszy to mowę odczytuje z ust. Nie chce nic zmieniac, jest dobrze tak jak jest i tyle. Troche mnie to zastanawia dlaczego takie osoby noszą te cudenka na uszach jak i tak dźwieki do nich nie docierają. Nie chcę tu czegoś złego sugerwoac, o nie, ...bo jesli ktos i tak nie slyszy a aparaty nosi to niech nosi. Każdy z nas jest jednostką indywidualną i trzeba to uszanować, bo skoro ona sie z tym dobrze czuje, to dlaczego nie. Ale mimo to zastanawia mnie to jak to jest, bo sama nosze aparaty, ale po aby lepiej i skuteczniej sie porozumieć z otoczenim, słyszę dźwieki i dlatego je noszę. A ci co nosza a nie słyszą?? Dlaczego je nosicie?? Zastanawia mnie to. Z przyzwyczajenia czy ot, tak sobie, bo trzeba je mieć  :?:

ps. Julcia wybacz... :oops: Będzie cię łapka bolec  :oops:

I czy nie lepiej jak by te osoby były zaopatrzone w implanty slimakowe?? , coś tam by wówczas słyszały.
Zapisane

emska

  • Gość
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #1 : 07 Maj 2004, 19:10:50 »
Ja mam 3 braci, wszystkie nieslyszace. Bracia nie lubia nosic aparat, bo po co? Skoro nie slysza dzwieku. Ale moja mama nalega, zeby nosili. A wiecie czemu? Bo twierdzi, ze aparat pomaga zwiekszyc sluch i potem nie musieliby nosic. Ja mysle, ze to nie jest prawda. Wiem tylko, ze aparat tylko ma pomoc slyszec dzwieki w otoczeniu, a nie pomagac w zwiekszaniu sluchu (byc slyszacym).
Zapisane

Szczęśliwa_Julcia

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 635
  • Beatus, qui prodest, quibus potest
Julci jak Stichowi odpadną łapki ;o)
« Odpowiedź #2 : 08 Maj 2004, 11:49:18 »
Trineczko nie masz litości nad Julcią :wink: ale szybciutko zaspokajam Twoją ciekawość ja jestem w takiej sytuacji ze aparat mi niewiele daje więc mimo że mam bardzo głęboki obustronny słuch to noszę tylko jeden aparat bo na drugim uchu to mi nic nie daje :? i czytam z ust  :D ale powiem że mi przeszkadza że muszę mieć to cudeńko na uszku bo od tego mi się tylko uszka zrobiły odstające i mam jak Gapcio z Królewny Śnieżki W. Disney'a  :lol: albo jak Arwena z Władcy Pierścieni :wink: ale jest taka prawda ze wcale słyszący tego nie widzą że mam aparat niedawno siedziałam u przyjaciółki ona wie że ja niesłyszę i strasznie mi płakała  że ma remont a tutaj sesja nie moze sie skupić bo robole przychodzą wiercą w ścianie mało nie oszaleje a ja jej na to że dla mnie to nie problem bo zdejmuję aparat i już jest ok :D a Ewcia patrzy się na mnie  :shock:  :shock:  :shock: a ty Julciu masz aparat???a ja :shock:  :shock:  :shock: i mówię a Ty nie zauważyłaś ze mam???przecież mam włosy spięte w kok a ty nie widzisz??? a one że nie :o  a mnie sie wydawało że to od razu widać :P   :twisted: hehe pozdrawiam Was i ciekawe jakie wy macie odczucia co do aparatów a co do mamusi Emskiej to niestety to bajeczka bo ja przez prawie 20 lat noszę i tylko mi lecą decybele w dół :cry:
Zapisane
"Głusi mogą wszystko - oni tylko nie słyszą" J.King

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2618
  • Byl sobie deaf :)
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #3 : 08 Maj 2004, 18:16:12 »
Niektorzy nosza zeby nie byc gorszym od innych zawsze to klasa spoleczna wyzej lub presja narzucona przez wlasnych rodzicow ktorzy moga powiedziec innym ze jej dziecko nie jest "głuchonieme" tylko słabosłyszace :-(. Nastepnie powiem dalej, jak emska tu pisala panuje glupi mit ze "aparat sluchowy pomaga zwiekszyc sluch i potem nie musieliby nosic", ja nie nosze aparatu od 4 klasy podstawowej bo zgupilem na szkolnej wycieszcze i wiecie co sluch mi sie polepszyl :-D Porównalem stare i nowsze audiogramy hehe sam jestem zaskoczony.Teraz niedawno sobie zalatwilem z Mopsa aparaty sluchowe i nosze je awaryjnie jak zachodzi taka potrzeba i nie dalem dla lekarza laryngologa zwiekszyc programowo glosnosc aparatu bo niechce sobie "popsuc sluchu" hihi ale jesli jest zalecenie zeby nosic aparat to trzeba skoro dzieki aparatowi osoba lepiej rozumie i slyszy :-) Trini masz racje glupota jest noszenie aparatow skoro nic nie slyszy :-P
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...


Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

Hawkins

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 550
    • WWW
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #4 : 23 Sierpień 2004, 19:41:01 »
Trinka powiem ci tak, tez mam taka znajoma ze nosi aparat a wcale nie slyszy! dlaczego nosia tacy ludzie? kazdy chcieliby cos uslyszec a tacy ludzie ktorzy nosza a nic nie slysza to bo maja takie nadzieje ze slysza jakies dzwieki......a to nie sa dzwieki tylko taki podobnie jak BASS i dlatego mysla ze to sa dzwieki i im jest tak lepiej!  

usmiechnij sie!!!!  :D  :D i nie smuc sie bo cie przewale :P
Zapisane

mattai

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 48
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #5 : 23 Sierpień 2004, 21:09:54 »
Może ulegam złudzeniu, ale uważam, że osoby niesłyszące nie reagują na dźwięki - ponieważ nie potrafią słuchać. Ja sam z tego powodu nie nosiłem aparatów, zakładałem je sporadycznie. Mam obustronny głęboki niedosłuch i aparaty pomagają mi wówczas, gdy jest cicho i jednocześnie nie docierają do mnie inne tajemnicze odgłosy, stukania, hałasy. Moim skromnym zdaniem, na przekór wszystkiemu, aparaty powinno się nosić zawsze - gdyż systematyczna praca narządu słuchu przynosi rezultaty i w jakimś stopniu poprawia słuch (narząd słuchu nie "siedzi" bezczynnie). W moim przypadku nabrałem brzydkiego nawyku zdejmowania aparatów, nie nosiłem ich regularnie i wnioskuję, iż z tego powodu mój narząd słuchu nie jest dobrze wyrehabliitowany. Teraz jestem starszy, zaczynam rozumieć konsekwencje mojego postępowania i staram się jak najwięcej korzystać z aparatów. Wciąż nie potrafię słuchać, wciąż nie reaguję na wołania kolegów, ale wciąż się uczę wychwytywać dźwięki z otaczającego mnie świata, hałasu cywilizacji i mieszaniny różnorodnych dźwięków.
Zapisane
"Nie sztuką będzie w przyszłości zdobycie informacji, ale jej selekcja i wybranie tej, która aktualnie jest nam potrzebna lub nas interesuje"
Stanisław Lem

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2618
  • Byl sobie deaf :)
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #6 : 24 Sierpień 2004, 10:05:59 »
Witaj mattai na forum deaf :-) no coz szczerze mowiac masz racje. Kiedys sie wstydzilo ze sie nosilo aparat sluchowy moze temu jak wczesniej tu bylo pisane aparat sluchowy bylo postrzegane jako zjawisko nadzwyczajne i byla obiektem niezdrowych uwag, komentarzy czy dziwnym spojrzeniem. Chociaz teraz spoleczenstwo jest bardziej doinformowane i byc moze bardziej przychylne ze sa wsrod nas osoby ktore lepiej czy gorzej slysza.
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...


Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

mattai

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 48
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #7 : 25 Sierpień 2004, 17:21:17 »
Grino, to prawda że dzisiejsze społeczeństwo jest lepiej doinformowane i spróbujmy spojrzeć na to z innego punktu widzenia.

Cytat: grino
Kiedys sie wstydzilo ze sie nosilo aparat sluchowy (...)


Kiedyś... hmm... byliśmy młodzi, wrażliwi. Wychuchani, wypieszczeni przez naszych kochanych rodziców. Nasi młodzi koledzy, rówieśnicy, którzy pragnąć zwrócić na siebie uwagę w swoim towarzystwie, dokuczali nam. Znieważali nas wokół siebie słownie i fizycznie, aby zademonstrować siłę i osiągnąć w ten sposób swoje cele. Przez ich brutalne zachowania, próbujące pokazać jak są bardzo ważni, czuliśmy się dotknięci. Może dlatego wstydziliśmy się nosić aparaty, by nie wzbudzać śmiechu i wytykania palcami wśród rówieśników. Jednak pamiętajmy, że to były jeszcze dzieci. I że my byliśmy dziećmi. Teraz jesteśmy starsi, doświadczeni, a otoczenie wokół nas się zmienia. Budzimy litość, ciekawość oraz dzięki temu, że mimo ułomności normalnie funkcjonujemy w społeczeństwie - podziw i uznanie. A jeśli wzbudzimy szydercze drwiny... nie czujemy się dotknięci, w duchu im przebaczamy, gdyż posiadamy odpowiedni dla siebie poziom szacunku i wartości.
Zapisane
"Nie sztuką będzie w przyszłości zdobycie informacji, ale jej selekcja i wybranie tej, która aktualnie jest nam potrzebna lub nas interesuje"
Stanisław Lem

pawcioos

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 715
Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #8 : 17 Wrzesień 2004, 21:16:38 »
Witam!

Ten temat jest o tyle ciekawy, że postanowiłem napisać coś ;)
Tłumaczenie się osoby tym że nie słyszy sie, nie jest do końca dla mnie logiczne. To jak w końcu protetyk dopasował im te aparaty ? Ano poprzez to że słyszeli coś w słuchawkach. Czyli coś muszą słyszeć jakieś resztki, no pomijam tu przypadki takie że są głusi albo coś.

Wydaje mi sie też, że to niedoskonałości aparatów analogowych spowodowało że przebywanie wśród hałasu było dla niektórych udręką co ściągali po prostu aparaty (m.in. bolała głowa). W obecnych czasach noszenie aparatów cyfrowych - ten efekt napewno został rozwiązany także ściąganie aparatów nie ma sensu. Sens jest i to duży! Noszenie takich aparatów od małego dziecka pozwala przywyknąć słuchowi do tych dźwięków - przez co w latach późniejszych nie ma problemów z tym. Sam jestem tego dowodem, mam ubytek b.głęboki, niektórzy byli aż zdziwieni że mam większy ubytek i tak dobrze potrafie słyszeć w aparatach.
Pamiętam, jak znałem taką kumpele co twierdziła tak jak osoba w pierwszym wątku i jakoś nie potrafiła mi tego wytłumaczyć czemu tak jest. Doszedłem do tego że u niej przyczyną było to że nie było potrzeby nosić aparatów skoro w większości przypadków przebywała wśród osób migających - bo tam nie ma takiej potrzeby wsłuchiwania sie w rozmówcy.

PS. Jestem "newie" tu, także witam wszystkich ;) Weterani ONSI będą wiedzieć kim jestem ;)

Pozdrawiam PawciooS
Zapisane
Powered by GNU/Linux :-p

dianda

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1621
  • Życie na tym świecie wymaga odwagi
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #9 : 06 Kwiecień 2005, 18:44:51 »
kilka lat temu słyszałam od lekarzy teorię, że aparat pozwala polepszyć słuch, to tak jak z okularami - korekcja. JEdnak parząc na siebie, wiem, że dopóki maparat mojego ucha nie poniuchał miałam 60db od dzieciaszka utraty. Jak już się aparacik zadomowił jak zaczłęo mnie ciągnąc... że zjechałam w ciągu 5 lat do 100... i co na to lekarze... Nic. Teoretyzują.
Jak miałam kontrol przed implantem, kazał mi taki stary sporek liczyć i mói, ty udajesz, że nei słyszysz, bo nie można mieć tak dobrze mowy wykształconej jak masz... No i zrobili mi to badanko co dziś dzieciom robią po urodzeniu wzbogacone o odruchy decybelowe i się okazało, że udaję owszem... ale tak, że mój słuch na "pokazywanym audiosiu" jest lepszy od tego komputerowego :)

A aparaty... uważam, ze poczucie dźwięku (w aparacie mówię!) nawet ma głuchoniema osoba. Jak wielu zauważyło nie mają potrzeby słuchania, więc nie "umieją" dzwięków... poprostu :) Chociaż są wyjątki, ale to tyczy się osób np. z uszkodoznym słuchem po wypadku etc itp..:P
Zapisane


"... kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, jeśli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to, że pragnienie owo zrodziło się w Duszy Wszechświata. I spełnienie tego pragnienia, to Twoja misja na Ziemi"

:arrow: Cochlear implant od 1999 + JM

czekoladka_

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 60
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #10 : 18 Styczeń 2008, 17:58:02 »

Kiedyś nosiłam aparaty na oba ucha. Teraz noszę jeden aparat. Na drugie ucho nie chcę nosić, bo i tak mi nic nie daje.

Ale lekarze na początku zachęcali, żebym nosiła. Podobno dlatego, że wtedy by ucho choć trochę 'pracowalo' i jakby kiedyś były lepsze aparaty, to może by coś dało na te ucho.

Zapisane
"(...) Obca sobie i światu, między dniem a nocą, nad bezimienną rzeką stoi bezimienna."

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1770
    • WWW
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #11 : 27 Styczeń 2008, 01:08:21 »
Z punktu widzenia otolaryngologa powinnam nosić aparaty słuchowe na obu uszach, bo noszę jedynie na prawych uchu, lewemu uchu pozwoliłam pogrążyć się w całkowitej ciszy :D
Dlaczego? Ano dlatego, że pomimo wszelkich zapewnień protetyka, że aparat na to nieszczęsne lewe ucho mam "świetnie dopasowany" to nosząc aparaty na obu uszach - odbierane przeze mnie bodźce dźwiękowe były takie jakieś (nie umiem tego fachowo nazwać ;) heh) dziwne, to gorzej słyszące ucho jakby zakłócało odbiór dzwięków tym lepszym uchem ;) Te różnice pomiędzy pracą obu aparatowanych uszu sprawiły, że noszę tylko jeden aparat i  nie narzekam na bóle głowy.
Lekarzom tak trudno to zrozumieć... Ech... Wciąż teoretyzują, jak powiada Diandzia ;)
W aparacie cosik jeszcze słyszę (jak Kuciech wkurzony czasem krzyczy :lol:), ale bez niego już nic a nic :)
Oboje z Kuciechem w ciągu dnia często zdejmujemy aparat (on też - wbrew medycznym teoryjkom - nosi jeden aparat), to zdejmowanie przynosi ulgę, skutków negatywnych do tej pory nie odczuliśmy ;)

Miniofilka pół-Motylka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 524
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #12 : 05 Lipiec 2008, 15:08:17 »
Hmm jako osoba słysząca powiem tak:możenie powinnam z racji normalnego słuchu na takie tematy z Wami polemizować ale pozwólcie że przedstawię mój pogląd na tą sprawę (nie musicie się ze mną zgadzać, taka już jestem że mam własne zdanie i mówię to co myślę).
Nie rozumiem postępowania osób które nosząc protezy słuchowe nic w nich nie słyszą albo niewiele. Wg mnie słyszaka, aparaty słuchowe powinny pomagać w komunikacji międzyludzkiej, jeżeli ktoś nosi aparaty a pomimo to nie słyszy i nie rozumie mowy,nie słyszy większości dźwięków to jest dla mnie czysta paranoja.O ile rozumiem ludzi mających dzieci ze dla nich aparaty nie są ważne pod kątem rozumienia mowy tylko orientacji dźwiękowej to  jakos nie umiem zrozumieć innych osób które nie słyszą w aparatach nic albo niewiele a decydują się na ich noszenie Ale to tylko moja dygresja z którą możecie się nie zgodzić
Zapisane

bartosz

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 639
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #13 : 05 Lipiec 2008, 18:07:03 »
Ja też bardzo niewiele w nich słyszałem, ale jednak je nosiłem. Dlaczego? Bo to było wszystko, co znałem, dla mnie te dźwięki były normalne i właśnie takie, jakie powinny być. Nie wiedziałem, że można słyszeć więcej, nie wiedziałem też, jak to jest słyszeć więcej. Więc to, że cokolwiek w nich słyszałem, już było dobrym powodem do ich noszenia.

Po implancie zrezygnowałem z aparatu po około roku. Właśnie dlatego, że miałem już materiał do porównania. No i, tak, jak Szokowej, przeszkadzała mi ta różnica w słyszeniu między jednym a drugim uchem.

Ale tak naprawdę to są tacy, co noszą aparaty i tacy, co ich nie noszą, niezależnie od ubytku słuchu. Nie wszystkim pasują dźwięki i już.
Zapisane

Alf

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 79
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #14 : 05 Lipiec 2008, 21:08:57 »
Ja nosiłem przez 10 lat jeden aparat i jak okazał się za słaby to postanowiłem założyć 2 aparaty. To był strzał w 10-tkę bo nagle okazało się ,że stereo jest lepsze od mono. Aparaty sa ustawione dokładnie tak samo jak poprzednio jeden aparat a słyszę o niebo lepiej.Rozumienie mowy jest fantastyczne. Wcześniej nie wiedziałem ,że 2 aparaty to może być taka różnica.
Zapisane

kiciolda

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 922
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #15 : 05 Lipiec 2008, 22:31:46 »
Miniofilka, gdybym w ogóle nie słyszała nic w aparatach słuchowych to bym całkowicie zrezygnowała z nich.

Aparaty dla tych co mają głębszy ubytek słuchu to prawda niewiele dają, większość dźwięków nie jest lub jest nieprawidłowo identyfikowana, a te spółgłoski szczególnie te dźwiękowe to niesłyszalne dla mego ucha. Nomalnie odbieram jakieś tam dźwięki, na pewno nie takie same jak odbierają ci ze zdrowymi zmysłami słuchu. Pomimo to, że te moje dźwięki daleko odbiegają od tego naturalnego, prawdziwego to jednak moje rozumienie jest o wiele lepsze niż bez aparatu. Lepsze to niż nic, prawda?
Lepsze, ponieważ zawsze na coś reaguję gdy ktoś mnie woła, albo coś mowi za moimi plecami. Jednak nie zawsze tak jest. Czasami pod wpływem hałasu nie reaguję na dźwięki...

Gdy miałam na uszu założony jeden aparat w pracy miałam taką dziwną sytuację. Byłam sama w dziale (chociaż w pokoju cicho nie było) i nie słyszałam, gdy ktoś wchodził do pokoju. Przypadkiem rozglądałam się po pokoju i nagle spostrzegłam, że pewien pracownik stoi przy drzwiach i czeka. Zastanawiałam się jak długo już stoi. Prosiłam takową osobę, że gdybym nic nie usłyszała to ma śmiało mnie wołać, bo inaczej mogłaby stać ot godzinę czekając aż odwrócę się. Ale to nie pierwszy raz. Nie mają odwagi mnie zawołać. Dziwnie...
 
Wracając do tematu, innego dźwięku nie znam, więc jestem przyzwyczajona do tego, którego odbieram.
Ale od czasu do czasu lubię zdejmować aparaty i pogrążać się w ciszy. Cisza mnie aż tak nie przeraża. Jest naprawdę piękna. 
 
Zapisane
Stosując się do zasad ortografii i interpunkcji wyrażasz szacunek wobec czytających Twoje posty (by marthinez)

Miniofilka pół-Motylka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 524
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #16 : 05 Lipiec 2008, 22:43:05 »
 :D Sorki możecie mnie zlinczować za moją wypowiedź ale no cóż po prostu mam takie zdanie a nie inne.
Poza tym może się źle wyraziłam ale chodziło mi o to że niektórym te aparaty nie pomagają nic albo niewiele, wam pomagają choć trochę w orientacji w terenie więc tonie tyczy sie was.Głównie chodzi mi o osoby które używając protez słuchowych nic nie słyszą lub nawet jeśli coś tam slyszą jakieś dźwięki to i tak ich nie rozumieją nie identyfikują z określonymi przedmiotami, czynnościami itp lub są to głośne bardzo głośne dźwięki nie mające znaczenia w życiu.
Zapisane

FasOlkaa

  • Zaciążona Mamuśka x:)
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3188
    • WWW
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #17 : 05 Lipiec 2008, 22:58:35 »
Głównie chodzi mi o osoby które używając protez słuchowych nic nie słyszą lub nawet jeśli coś tam slyszą jakieś dźwięki to i tak ich nie rozumieją nie identyfikują z określonymi przedmiotami, czynnościami itp lub są to głośne bardzo głośne dźwięki nie mające znaczenia w życiu.
Tak, ja należę do takich użytkowników aparatów... Dlatego używam ich tylko do słuchania muzyki, albo do dyskoteki, żeby mieć wyczucie rytmu x;)
Zapisane
NIE MA MNIE OD 1 do 15 sierpnia

Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.

NIE PRZECZYTAŁEŚ/AŚ CAŁOŚCI FAQ TUTAJ? TO NIE ZABIERAJ GŁOSU!

NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2618
  • Byl sobie deaf :)
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #18 : 06 Lipiec 2008, 15:28:01 »
Poza tym może się źle wyraziłam ale chodziło mi o to że niektórym te aparaty nie pomagają nic albo niewiele, wam pomagają choć trochę w orientacji w terenie więc tonie tyczy sie was.Głównie chodzi mi o osoby które używając protez słuchowych nic nie słyszą lub nawet jeśli coś tam slyszą jakieś dźwięki to i tak ich nie rozumieją nie identyfikują z określonymi przedmiotami, czynnościami itp lub są to głośne bardzo głośne dźwięki nie mające znaczenia w życiu.

Caly "pic" polega na tym, ze osoby gluche ktorzy nosza aparaty sluchowe zawsze moga powiedziec, ze cos slysza czyli relatywnie sa lepsi od tych gluchych ktorzy nie nosza wcale lub sporadycznie ;),nastepna przyczyna: -mozliwe ze to kwestia przyzwyczajenia, bo rodzice kazali nosic lub kiedys naprawde aparat im pomagal slyszec a teraz nosza z przyzwyczajenia ;)
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...


Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

dytka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 266
  • Życie to cud
Odp: Noszenie aparatów a (nie)słyszenie dźwięków
« Odpowiedź #19 : 07 Lipiec 2008, 23:07:51 »
Ja też używam implantu do słuchania muzyki... nie rozumiem mowy... uczyć się nie bede jestem słodkim leniuszkiem
Zapisane
niom
 

v2 płytki ceramiczne, glazura | rzeczy zgubione, rzeczy znalezione | Hodowla kotów rasy Ragdoll | Biuro matrymonialne Agentur-2life | kuchnia śląska | randki | prace magisterskie | Plotersky - Technika ReklamowaJezyk migowy | Klimatyzacja Pozna | Klimatyzacja Poznan | Science Top Business, Shopping, Health Commerce, Science Shopping , Best Business, Health Top Recreation , The Health All Sciences, Free Recreation, Top Shopping Freedom Recreation, Business kurtyna | kurtyny | klimatyzator | klimatyzatory | Klimatyzacja | Myjki | Linki Deaf organizacja szkoleń odzież promocyjna skuteczne tabletki na odchudzanie drzwi aluminiowe rowery stacjonarne