Kurczę nie wiem od czego zacząć
No dobra.. Sąsiedzi.. owszem, pomogą nam, jak moi rodzice się ich o coś spytają

o takich sprawach no wiecie a ze rura pękła, a co z tym blokiem itd...
Także sprzedawca sklepu i drugiego warzywniaka obok mojego bloku, zawsze jak kupuję moj men albo ja colę w tych dwóch sklepach to "szacunek" czuć od nich, uśmiech, jedna zawsze do mnie zagada o to ze mam fajną bluzkę, raz odważyła mi sie spytac czemu nie słyszę, a nawet o to ze jestem potwornie milutka

to fakt, bo jak cos kupuję to usmiecham się

do tych zmeczonych ludzi co muszą tyrac jedna do 22 a drugi do 24

... Pewnie usmiech daje wiecej niz grymas z pokrzywionymi brwiami ...
Jak uczęszczałam na studium to miałam dosyc miłą obsługę sekretariatu, zawsze starały mi pomóc a ja stawiałam opór, bo starałam się sama, ale lubiłam do nich zagadać na gg albo wogóle popytać.. także mialam nauczyciela z oprogramowania biurowego pana Bartka, który byl zawsze wyluzowany i taki serdeczny, zawsze dowcipny i z nim miałam dobry kontakt, to on zauwazyl ze mam talent manualny, starał się mi wytlumaczyc jak czego z daleka nie usłyszałam..Drugiego pana z grafiki rowniez, na początku był taki surowy i twierdzil ze ja taka osoba to bede miala klopoty, owszem bo jak ten zaczał mi po angielsku wymieniac narzedzia do grafiki to mialam z tym problem a jak zaczelam sama spostrzegac i sama zaczełam uczyc sie na wlasna reką to on obudzil sie... i pomogl mi.. staral mi sie wytlumaczyc, na moje zawołanie był na miejscu... Ci nauczyciele zasłużyli na pochwałę, starali się jak mogli, mimo pierwszy raz spotkali sie z taka osoba jak ja, ale nie całkiem głuchą..ale wykazali sie celująco

Ale cholera notatki mi nie xerowali musialam sama..sama pisac bez pomocy..to efekt taki oh mieli rację

Dobra teraz wymienię moją fryzjerkę, w wakacje u niej strzygłam no nie na chłopczycę

, jak zdorientowala sie ze ja nieslyszę tak rewalacyjnie, ale starala sie tak glosno mowic ze ja sie trzesłam normalnie, ale zaczeła ciszej mowic ale za to troszkę wyrazniej ulga... do dzis do niej chodzę, bo czasem mi podpowie co z moimi wlosami cos nie tak

, zyczliwa jak cholera

I tez twierdzi ze jestem bardzo milutka

W pubach to często, wiadomo ale to zupełnie inna sprawa, bo pijany to nie wie do kogo zagada

, ale zdarzały sie momenty ze ludzie w pubach dostrzegali dosyc dziwnych rzeczy pewnie.. ze glusi sie smieja na maksa, a ze jeszcze poprosza na glos o kolejne piwko to maja oczy jak bym pstryknela fotkę

... Pamietam jak poznalam mojego mena to postanowilismy od razu w gory wyruszyc prywatnie i no poszlismy pewnego dnia do karczmy to pewne malzenstwo z katowic, grubo po 50.. zaczeło dobijac sie do naszego stolika stawiajac od razu wisniowkę, i mowia tak oh taka wielka szkoda ze z nami nie moga dogadac, bo z was tak cholernie miła para, i babka zciagnela mojego boya do tanga a facio ze mna zatanczyl walczyka i pyta jak to ty robisz, a ja zaczelam odpowiadac ze normalnie to zdebial

, i jego zoneczka to ciagle cala noc powtarzala ze mam paluszki jak okruszek i ze jestem bardzo milutka a szkoda ze nie slyszę i dosiadli do naszego stolu i pilismy wisnioweczke pewnie sliwowicę

..pytali o szczegoly naszego sluchu...naprawde zyczliwosc ...cholera szkoda gadac

A druga historia to jak pojechalismy znowu w te same miejsce na potancowke to pewna grupa postawila nam piwko

i duzo takich rzeczy w pubie sie dzialo, ale nie chce mi sie wymieniac ;-D
W pracy szczegolnie ... to tam otworzylam drogę.. zrozumialam ze mimo ze nieslyszę tak dobrze, mam szanse rozwijac sie jak zdrowi ludzie i nie potrzebne mi sa prawa.. za to im dziekuje

..
Oczywiscie nie zapomnę o mojej pani ginekolog, ktora miga ... taka milutka, odpowie na wszystkie pytania i odpowiada tak jak nalezy sie gluchym odpowiadac... jej sie nalezy order usmiechu i szacunku..
Także restauracja arabska gdzie z moja paczka od czasu kupujemy kebaba... to egipcjanin tak stara sie pokazywac gesty i podejdzie do nas i poklepie po plecach i spyta sie czy dobre, dodac wam cos, brakuje wam czegos...lubię na niego gapić, bo taki ciemny a że arab i co z tego, jak czasem zwykly polak nie potrafi miec podejscia jak do nas, usmiech jego sprawia ze nie czujemy sie jak ufole

.
No i tez Akademia Podlaska, tam zupełnie inaczej tolerują osob niesłyszących, przyjdą na imprezę i co z tego ze nie umieja migac ale pokażą co to szacunek i chęc poznania nas... Tam jest integracja mówię wam serioo... jak wam nie pasuje to nie

A na bazarach u chinczykow.. znizki nam proponują ze ho ho

to z serca tez...
Dużo jest takich milych gestów z ich strony...Powiem mimo każdy mi powtarza ze jestem mila osoba, i dlatego uwazam ze usmiech zdobi czlowieka a nie chory sluch... wystarczy uśmiechnąć ale jak ktos wkurzy nas hamskim zachowaniem to trzeba dac im "plamę"...