Uśmiecham się słodko

Bardzo dobrze, że jest taka organizacja, która troszczy się o nas, o naszą kulturę i wreszcie ktoś się obudził... Ja do tej organizacji chętnie się dołączę

.
Acerka wkurzaj się dalej

... skoro masz implant i powinnas slyszec i nalezeć do swiata zdrowych, po co do nas sie kleisz??? No powiedz mi, ja tego nie rozumiem, maja implanty by moc slyszec i zyc jak zdrowi to po co wam swiat gluchych??
Dlaczego lekarze, logopedzy, durni rodzice zmuszają do noszenia implantu jak dziecko tego nie chce?? Dla dobra, a gdzie szacunek, tolerancja i wolnosc osobista i wola??? Dlaczego przeszkadza zdrowym nasza kultura gluchych?? Czego oni od nas chcą, pieniedzy?? KAsy, zeby zarobic na domki w lesie??
Dlaczego na Zachodzie mówią ze implant to przezytek? Ze to *shit(?? I mowią ze jak sie takim urodziło to trza zaakceptowac i wystarczy wprowadzic jezyk migowy, juz taką informację mam z camfroga... Ciągle czekam na kasetę, nagranie we Francji, dziecko bylo obrazone na rodziców, wsciekle ze nie moglo grac, biegac, bo to mu przeszkadza i ma byc ostrozny?? Ja tego nie rozumiem...
Komu mam wierzyc, lekarzom, zaimplantowanym??
I jeszcze slyszę tylko ze zbierają pieniazki na implanty, przeprowadzili kilka operacji a ja nadal czekam na artykuly tych osob implantowanych i szczegolnie chcialabym wiedziec jakie sa efekty z sprzed kilku lat?? Nadal nic nie kumem, dlaczego mam znajomego który ma implant od dawna i wolam na niego, wrzeszczę i nadal czuje sie gluchy??
Mam prawo byc przeciwna, urodzilam sie z wada sluchu i mam prawo zadac od zdrowych zrozumienia, szacunku.... i koniec...
A jeszcze wkurza mnie lekko, ze osoby zaimplantowane mają prawo do renty, a dlaczego, bo jak ciagle gadaja ze to pomaga i ulepsza, to po co wam renta?? Skoro wasz sluch sie uzdrowił?? ....?? Zabieracie gluchym którzy nie umieją mowic i nieslysza wogole??
Moze te pytania są durne... a niech bedą.. wcale sie nie bede przejmowala jak ktos mnie ochrzani

... Jestem zadowolona bo moze w koncu rodzice przestana wysylac maluszków na stol operacyjny by rozcinac glowę...
Jesli osoby które sa dorosle, albo swiadome swojego wyboru to nie mam nic przeciwko temu, niech se rozcinają głowe i meczą, ale dziecko, niewinne, zmuszone przez rodziców??? Różnica jest ogromna!
Wciąz czekam na lepszy model uzdrawiania sluchu... oprocz rozcinania ucha albo glowy... Dobrze ze mam wkoło znajomych którzy są przeciwni implantowaniu!!! Mam bliską znajomę, która ma dziecko gluche i ma 2 latka, rozwija sie slicznie, miga, odczytuje mowę z ust nawet... wiec co ma z tym wspolnego durne myslenie zdrowych ze gluche to glupie bedzie na przyszlosc??? A to nie prawda....
Polakom to wszystko przeszkadza, dziwaczny ubior, dziwaczne wlosy, dziwaczna moda, kalectwo, wszystko... nawet jeden duzy pieprzyk na nosie sprawia mdlosci u Polaków.... hehe.. Przewrazliwieni na wszystko...
Nie przeraza wam to zdjęcie??? Mnie tak, az mam lzy w oczach...
Napisano: Sierpień 03, 2007, 09:07:48
Link o Amelce,
http://www.pomocamelce.olsztyn.pl/Rodzice zdecydowali na implant dziecka, choc efekty sa ale jakie były zagrozenia.. komplikacje???? O których lekarze nie mowią tylko ciągle wpajaja zalety...cwiczenia, rehalibitacja, kolejne pochloniete koszty.. to jest tak samo jak wycwiczyć sluch u dziecka gluchego w normalnych aparatach .... Komplikacje z wlasnej woli, a gdyby te komplikacji nie udało odwrocic, co wtedy?? Rozumiem jesli operacja która ma ratowac zycie, wyleczyc z choroby, albo pomoc ludziom chocby chodzic, widziec...
Przykładem jestem ja, ja mialam 60 w granicach 80 decybeli a teraz mam w granicach 30 do 40, nie nosze aparatów, nauczylam sie mowic ladnie, rozumiem wszystko... wycwiczylam słuch...
Drugi przyklad moja psiapsiola od dziecka glucha, silna wola logopedów i mamy jej wyszla prawie na slyszącą osobę, ladnie mowi choc akcent lekko niepoprawny, zdolna, ladnie pisze, czyta, studiuje, rozmawia ze slyszacymi, niektorzy nie mogą uwierzyc ze ona glucha... niedawno nauczyla sie sluchac w aparatach, choc mnie zadziwia to...
Trzeci przyklad moja pani od biologi, głucha a mowi ladnie, jest nauczycielką, zyla w swiecie slyszacych ...
Trzeba miec chęc i silną wolę by pomoc dziecku.. a nie szukać latwych rozwiazan jak implantowanie choc sa inne wyjscia...
Sorry prosze polaczyc posty
