Moim zdaniem, w tej kwestii ciezko jest odpowiedziec.
Gdyz ja, wnioskuje swoje zdanie na podstawie moich studiow surdoped. oraz znajomych, ktorzy mi opowiadali i studiowali w roznych czesciach Polski. I doszlam do wniosku, ze w zaleznosci, jaka uczelnie sie wybierze, to sie bedzie tak przygotowanym do pracy z dziecmi z wada sluchu.
Jesli ktos naprawde interesuje sie problematyka nauczania nieslyszacych, to poczytalby sobie rozne ksiazki na te tematy, przebywal wsrod nieslyszacych i poznawal ten swiat, to wowczas bedzie mial bogatsza wiedze na temat osob nieslyszacych.
Niestety, przekonalam sie rowniez, ze wiekszosc slyszacych surdopedagogow, pracujacych w Osrodkach, nie jest powiedzmy "zainteresowana" rozwiazywaniem problemow nieslyszacych w nauce. Tylko machaja reka i mowia,niech sie nauczy tyle, ile moze, byleby zaliczyl. Nie biora pod uwage to, czy zrozumial.Dlatego w wielu szkolach panuje taka opinia, ze ucza sie tylko na pamiec,a potem nie pamietaja lub nie rozumieja i nie umieja wypowiedziec we wlasnym zdaniu. Oczywiscie, ze wiem, ze sa tacy surdopedagodzy, ktorzy naprawde sie poswiecaja, ale to takich szukac tylko ze swieca. Zauwazylam rowniez, ze nieslyszacy surdopedagodzy bardzo sie staraja, aktywnie dzialaja. Nie jestem przeciwna temu, by powstalo cos, by nawiazac kontakty miedzy nieslyszacymi a slyszacymi surdopedagogami, by wymieniac doswiadczenia itp.
Pozdrawiam!