Autor Wątek: Implant-pomóżcie!  (Przeczytany 17584 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

miro

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 474
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #60 : 21 Styczeń 2008, 02:54:30 »
wszczepiono ok. 2200 implantów od 1992r co znaczy, że na milion Polaków 58 ma implant.

niesamowite!
Skąd te dane ;/?

Ok. 1550 IFPiS/MCSiM, ok. 600 Poznań plus kilkadziesiąt /chyba z 50 się znajdzie?/ Banacha, Katowice i ostatnio Lublin.
Coś się nie zgadza Diando? Skoro na 38 milionów jest 2200 implantów to na milion przypada 58.
Dodam tylko, że według mojej wiedzy to wszystkie wszczepy, czyli liczone w tym również operacje dla klientów zagranicznych.



Nie wierze statystyką bo nie sa miarodajne, to po pierwsze.

Skoro nie wierzysz oficjalnym, publikowanym danym brytyjskich instytucji - odpowiedników naszego Ministerstwa Zdrowia i NFZ to tylko Twój problem.

Na pytanie zadane przez azbesta odpowiem pytaniem ok, wiec ponizej wklejam link w ktorym pisze ze na dzien dzisiejszy Polska jest na pierwszy miejscu na swiecie(!!!) pod wzgledem wszczepien implantow slimakowych. Wyjasnij mi czemu akurat biedna Polska jest liderem a nie bogate kraje zachodnie czy ameryka, skoro jest to taki cud technologiczny???

oto link
http://www.ichs.pl/62827.dhtml

Częściowo jest to proste Knx - bo obecnie to do Polski fachowcy z Niemiec, USA i innych przyjeżdżają uczyć się jak przeprowadzić operację bez uszkodzenia ślimaka i co za tym idzie zachowania naturalnych resztek słuchowych.
Gdybyś jeszcze wiedział ile implantów wszczepiono w USA i ile się tam robi rocznie to zdziwił byś się.

Knx, ja też bym wolał, abyśmy byli liderem w wykrywalności i leczeniu raka. Zgłoś się jednak z tym problemem do lekarzy pierwszego kontaktu bo to ich rola. Poza tym ciągłe akcje uświadamiające  Ministerstwa Zdrowia i innych organizacji ludzie najzwyczajniej olewają.

Grino, z całym szacunkiem dla Twej rozwagi, ale azbest nie atakuje moim zdaniem osób tylko niektóre ich wypowiedzi ponieważ piszą nie o faktach ale o swoich wyobrażeniach o tych faktach. W dodatku, jak zawsze zresztą, gdy się okazuje, że brak merytorycznych argumentów w dyskusji to "huzia na Józia", bo "Józio" obraża.


Atakowanie nas tylko dlatego ze osoby z wada sluchu nie akceptuja implant jest bledem.


Prawda Grino, prawda. Gdybyś tylko raczył dodać nieliczne osoby to byłoby  OK.

Gdybyś jeszcze dodał, że  atakowanie nas "implancików", osoby z wielokrotnie poważniejszą wadą słuchu, tylko dlatego, że wolimy słyszeć niż nie słyszeć jest takim samym błędem byłoby całkiem OK.

Azbesta na blog?
Znowu akcja - a już myślałem, że jednak forum jest dla wszystkich.
Kto nie chce niech nie czyta. Kto przeczyta - nie musi się wypowiadać, ale jeśli już zabierze głos to musi się liczyć z faktem, że znajdzie i zwolenników, i przeciwników swego toku rozumowania. Coś tu nie jest jasne? Jestem w błędzie?
« Ostatnia zmiana: 21 Styczeń 2008, 02:57:33 wysłana przez miro »
Zapisane
Cochlear implant 2005, ESPrit 3G

azbest

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 73
Odp: Implant-pom????cie!
« Odpowiedź #61 : 21 Styczeń 2008, 10:17:44 »
Grino: ergo - jeśli molly i inni implantoburcy piszą bzdury na potęgę, to jest OK, prawda? jeśli ja wytykam im pisanie tychże i zadaję niewygodne pytania, to już nie.

prosty przykład z postów powyżej - Knx popisał się wątpliwym merytorycznie stwierdzeniem. poprosiłem o uzasadnienie. dwukrotnie. i doczekałem się tylko wykrętów i pogardliwego wzruszenia ramionami od niego oraz pogrożenia palcem od ciebie.

nie zakładam swojego bloga, choć potrafię zbudować własny serwis www i tam pisać co mi w duszy zagra. ale poddaję swoje tezy pod dyskusję właśnie na forum, gdzie spotkałem tezy z którymi się nie zgadzam. forum jest po to, żeby dyskutować, prawda? tu ma się rację o tyle, o ile umie się uzasadnić swoje słowa.

masz rację, że nie znam waszych problemów w pełni. bliżej mi do społeczeństwa ludzi słyszących, którego członkiem nie będę nigdy, bo jednak nadal mam problemy ze słuchem. ale mówienie, że nic nie wiem, nic nie rozumiem więc mam siedzieć cicho itd jest nie w porządku.  ja nie wypowiadam się na temat aparatów słuchowych czy języka migowego, gdyż się na tym nie znam. czemu więc ci, którzy nie znają się na implantacji piszą o niej? i to piszą takie bzdury, że aż macki opadają. dział jest poświęcony problemom osób implantowanych, więc po co pisze ktoś, kto a priori jest przeciw, teoretyzując i nie potrafiąc uzasadnić swoich wypowiedzi? patrz przykład Knx. na to forum przychodzą ludzie potrzebujący rzetelnej informacji, a dowiadują się, że jesteśmy cyborgami, a nasi rodzice to wyrodki bo pozwolili nas pokroić. uważasz, że to w porządku?
te dzieci, które muszą podjąć decyzję a którym tu wmawia się, że implantacja jest złem, przynajmniej będą miały podstawy do samodzielnego życia  bez oglądania się na kogoś i bez zamykania się w światku wyalienowanych. niestety, trzeba wychodzić na zewnątrz i próbować radzić sobie o własnych siłach. a implant jest szansą dla ludzi, którym już nic innego nie pomaga. szansą,  a nie zbawieniem.

nie wszyscy akceptują, ich wybór i ich prawo. ale po co piszą mając pojecie o przedmiocie tylko z drugiej i dalszej ręki? podobnie jak ja o problemach waszego środowiska? nie zastanawia cię to? jeśli moi adwersarze nie chcą czytać niewygodnych pytań i odpowiadać na nie, to niech założą swoje blogi, w których będą bez przeszkód pisać, jaka to implantacja jest be i niech to słyszacy uczą się migać, to nie boli, a nie udają, że są tolerancyjni.

znakomicie zdaję sobie sprawę, że na tle wielu pacjentów IFiPS jestem przykładem dobrych efektów rehabilitacji. w ciągu 12 lat widziałem i słyszałem to i owo. ale ja nie zmarnowałem tego co otrzymałem i jestem z tego dumny. widziałem też wiele przykładów, gdy ktoś startował z niższego poziomu niż ja i też miał piękne efekty. implant nie jest panaceum, nie załatwia od ręki wszystkich problemów, ale daje szansę spróbowania komuś, komu nie pomoże najlepszy aparat słuchowy. po co ją odrzucać?  wy tego nie potraficie zrozumieć, podobnie jak ja nie potrafię zrozumieć dwudziestoparolatka, który nie chce nauczyć się mówić, bo mu niepotrzebne, i tak żyje się w środowisku migających (autentyk).
skąd w was ta niechęć do każdego, kto się wybija z waszego środowiska?

reprezentujemy dwa zupełnie różne światy i nie zrozumiemy się. ktoś w sposób niewybredny i pozbawiony merytoryki atakuje mój świat - dziwne, że go bronię? chyba nie. i ty to nazywasz atakiem na was?

« Ostatnia zmiana: 21 Styczeń 2008, 10:21:29 wysłana przez azbest »
Zapisane

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2618
  • Byl sobie deaf :)
Odp: Implant-pom????cie!
« Odpowiedź #62 : 21 Styczeń 2008, 12:53:15 »
Grino: ergo - jeśli molly i inni implantoburcy piszą bzdury na potęgę, to jest OK, prawda? jeśli ja wytykam im pisanie tychże i zadaję niewygodne pytania, to już nie.

To nie jest OK, co nie znane zawsze budzilo strach i nienawisc ;) ja tam nikogo nie bronie tylko jak sam wspomniales ze Tobie scyzoryk otworzyl jak przeczytales co ludzie pisza o implancikow, bez urazy
Ciebie nie obrazili, cyborgow owszem mozliwe ale chyba to jednak nie o Ciebie chodzilo ;)
Sprawdzona wiedza jest potrzebna ale co, jak golym okiem jak jest ogolnie. Wierz mi, mnie czy innym osobom osoba zaimplantowana nie grzeje i nie ziebi ale caly szum medialny jak sie to dokonuje teraz to juz owszem zapominajac o innej grupie z wada sluchu ktora tez mysli i czuje i ma paotrzebe.
Jesli Ciebie urazilem to przepraszam ale jak widze ze tez potrafisz sesnownie i madrze napisac, tylko checi wystarczylo ;)

Cytuj
nie zakładam swojego bloga, choć potrafię zbudować własny serwis www i tam pisać co mi w duszy zagra. ale poddaję swoje tezy pod dyskusję właśnie na forum, gdzie spotkałem tezy z którymi się nie zgadzam. forum jest po to, żeby dyskutować, prawda? tu ma się rację o tyle, o ile umie się uzasadnić swoje słowa.

I dobrze :D jesli masz ochote to siedz z nami, opiniuj, dyskutuj moze dzieki wspolnie duzo rzeczy zrozumiemy ;)

Cytuj
masz rację, że nie znam waszych problemów w pełni. bliżej mi do społeczeństwa ludzi słyszących, którego członkiem nie będę nigdy, bo jednak nadal mam problemy ze słuchem. ale mówienie, że nic nie wiem, nic nie rozumiem więc mam siedzieć cicho itd jest nie w porządku.

Skad to znamy tylko jak widac swoj swego rzadko rozumie pomimo ze nas laczy wada sluchu jaka by nie byla ;)

Cytuj
ja nie wypowiadam się na temat aparatów słuchowych czy języka migowego, gdyż się na tym nie znam. czemu więc ci, którzy nie znają się na implantacji piszą o niej? i to piszą takie bzdury, że aż macki opadają. dział jest poświęcony problemom osób implantowanych....
...na to forum przychodzą ludzie potrzebujący rzetelnej informacji, a dowiadują się, że jesteśmy cyborgami, a nasi rodzice to wyrodki bo pozwolili nas pokroić. uważasz, że to w porządku?

Na 1 pytanie to niech ci odpowiedza inni ja swoje zdanie wyrazilem jak umialem :) na 2 pytanie mozliwe ze pare osob tak uwazaja ale nie wiekszosc ;) powinienies to dawno zauwazyc jakby troche wiecej nas poczytal, dalsza dyskusja o podejmowaniu decyzji jest sporna i naprawde jest ciezko wglebic w tematyke. Nie powiem Ci ze zle zrobiles czy Twoi rodzice zrobili, byly takie przeslanki i trzeba bylo zrobic :D Nie moją rola jest ocenianie czy ktos zle lub dobrze zrobil.
Kiedys takimi panaceum byly pierwsze aparaty sluchowe ale nie przypominam zeby naprawde na gwalt wszystkich (z wada sluchu) aparatowali ;) dzis troszke jest inaczej w przypadku implantu i cala przy tym towarzyszaca otoczka medialna :D

Cytuj
reprezentujemy dwa zupełnie różne światy i nie zrozumiemy się. ktoś w sposób niewybredny i pozbawiony merytoryki atakuje mój świat - dziwne, że go bronię? chyba nie. i ty to nazywasz atakiem na was?

Moglo by sie tak Tobie wydawac ;) zdejmiesz implant i ktorym swiecie bedziesz Azbest, gdzie bylby wtedy twoj swiat?? I tutaj delikatnie sie roznimy, ja wiem a Tobie moglo by sie zdawac ze wiesz :D

Miro z tym wyganianiem na bloga to moze wielka przesada ale widac postutkowalo ;) a forum jest dla wszystkich i o wszystkim bedziemy pisac :D Miro na twoim miejscu bylbym uradowany bo wkoncu jest ktos ktory jest podobny do Ciebie a kto wie, moze dzieki wam przybeda inni a tym samym pozwoli lepiej poznac samych nas, wkoncu wada sluchu powinna laczyc a nie dzielic nas ;)
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...


Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

molly

  • Nieaktywna Motylka
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1691
  • mój kochany przytulanek
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #63 : 21 Styczeń 2008, 14:42:25 »
Są kraje  bardzo bogaci , stac ich na rozwijanie technikę. To własnie Australia ma 30 lat w Polsce od 15 lat i porównajcie sie z tym.  A implanty produkują  Chiny i kraje Azjaty aż szok! Bo widzę ,,made in Chiny'' ,, made in Taiwane''. Tylko mi nie mów ,że to nie prawda. Bo wiadomo kraje azjate są taniocha.

Tylko w Polsce się pienią z zachwytem.

Azbest prawda wcześniej czy pózniej wyjdzie na jaw.
I jeszcze pisałam gdzieś , że implant są dla osób , którzy z przyczyny okoliczościowy stracili słuchu a to się składa dla ciebie idealne.
Nie-dla małych dzieci , a co dopiero dorosłego Gluchego co nigdy w życiu nie słyszał dżwięk.

Niech każdy sobie wybiera , to ok a ale pod jednym warunkiem nigdy pianę z zachwytu i namawianie inni nieimplantowani. Media powinna się poprawiac. A co do lekarze to niestety kochają kasę.
Stałam się wrogiem implantu,bo mnie kilka razy namawiano , bo uważają ,że bez implant się marnuję. Dalej bede niemiła.

Azbest sam piszesz bzdury nie znający nas , i tych , którzy nie chcą słyszec oraz nie piszesz o wady? tylko same zachwyt, przecież nie wszyscy mają jednakowe ubytek słuchu.



Zapisane
Umieranie za sławę, ambicja , żądza władzy i autorytetu są jak rany, które się powiększają , jak postępująca choroba, która stopniowo niszczy osobowośc.Trzeba więc w samym sobie zbudowac równowagę życia. Dla siebie. Wszystko inne jest kruche, niepewne, ulotne. Sława i ambicja są jak wrzody. Są chorobami człowieka. Otchłaniami , w których się pogrąża.- Martin Gray

bartosz

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 639
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #64 : 21 Styczeń 2008, 22:43:00 »
Ja tu się odniosę tylko do odpowiedzi azbesta.

Azbeście, zdecydowanie przed zabraniem głosu powinieneś był przeczytać przynajmniej po kilka wątków z każdego działu, żeby się zorientować, jak ludzie patrzą na sprawy nie tylko związane z implantem, ale też ze swoim niedosłuchem i życiem jako osoba głucha/Głucha.

A tak, wsadziłeś kij w mrowisko.

To może parę rzeczy w pigułce:

- niektórzy niesłyszący nie uważają się za osoby niepełnosprawne, tylko za mniejszość językową, za Głuchych (celowo z dużej litery), których ojczystym językiem jest Polski Język Migowy

Co jest cechą ludzi, którzy się posługują swoim konkretnym językiem? To, że nie muszą znać dobrze innego. Czy będziesz wymagać od Niemca przebywającego w Polsce perfekcyjnej znajomości języka polskiego? Twoja uwaga do molly o jej "slangu" była po prostu obraźliwa. Jasne, możesz powiedzieć "oko za oko, ząb za ząb", ale nie lepiej byłoby wtedy sobie odpuścić? A uwaga o "pół-życiu" była bardzo nie na miejscu.

- utrata słuchu w okresie postlingwalnym (od 5 roku życia) nie jest w ogóle porównywalna z utratą słuchu przed tym okresem, szczególnie przed narodzeniem

Co to oznacza? Ano to, że Twoje sukcesy w rehabilitacji mogą być bardzo trudne, wręcz niemożliwe do powtórzenia przez osobę, która utraciła słuch w okresie prelingwalnym. Ja sam, osobiście, pytałem się ludzi w IFiPS o efekty ludzi zaimplantowanych. Sami mi przyznali - osoby głuche od urodzenia nie osiągają tak dobrych efektów, jak osoby, które kiedyś normalnie słyszały. Co z tego wynika? Ano to, że w świecie słyszących będzie łatwiej, ale tak do końca do niego się nie wejdzie. Skoro Ty nie uznajesz, że jesteś w Tym świecie rozmawiając przez telefon, słuchając radia, oglądając TV, to jak będzie z osobą głuchą od urodzenia? Czy na pewno wejdzie ona w świat słyszących na tyle, żeby funkcjonować w nim normalnie, tak, jak osoba słysząca? Owszem, będzie łatwiej, ale o ile?

Co do "akceptacji swojej inności", o której jest mowa gdzieś w wątku: cała rehabilitacja, rewalidacja, aparatowanie, implantowanie do czego się sprowadza? Żeby uczynić z osoby głuchej osobę słyszącą, czy żeby jej ułatwić funkcjonowanie w społeczeństwie?

Ja sądzę, że to pierwsze. Dlaczego? Bo osoby niesłyszące się nie uczy języka migowego, nie dostosowuje edukacji do nich samych, usiłuje się je traktować jak osoby słyszące, uczy się je wymawiać poprawnie głoski, wyrazy i zdania jednocześnie ucząc języka jako takiego. Nie ma mowy o uszanowaniu jej odmienności, przyzwoleniu na naukę języka migowego (którzy może przecież przyswoić zupełnie naturalnie). Traktowanie głuchoty jako niepełnosprawność (podejście medyczne) prowadzi automatycznie do myśli, że się jest kimś gorszym, niż słyszący. I gdzie tu mowa o akceptacji?

Jest to presja społeczna (być może podświadoma), która objawia się głównie patrzeniem na osiągnięcia osób niesłyszących przez pryzmat ich wyrehabilitowania, efektów ćwiczeń w aparatach, implantach, komunikowaniu się ze słyszącymi. Tak jak gdyby nie było możliwe osiąganie sukcesów w inny sposób, albo nie były one na tyle wartościowe, żeby o nich wspominać. A przecież każdy potrzebuje sukcesów i uznania, których szuka - gdzie? Niestety w słyszącym otoczeniu, dla którego słyszenie jest nieodzowne do normalnego funkcjonowania...

Tak właśnie myślą audyści, których niestety jesteś przestawicielem.
« Ostatnia zmiana: 21 Styczeń 2008, 23:03:13 wysłana przez bartosz »
Zapisane

azbest

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 73
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #65 : 22 Styczeń 2008, 23:46:13 »
Grin - pozostanmy przy swoich zdaniach. nie ma sensu się kłócić o słowa.
na marginesie  -  zdejmuję procesor (bo o niego ci chyba chodzio) zdecydowwanie często, np przy uprawianiu sportów (co w moim przypadku oznacza niemal codzienne odcinanie od dźwięków wśród słyszących), kiedy zwyczajnie chcę odpocząć od hałasu ulicy, kiedy pada deszcz, a ja nie mam parasola... itd itp. To jest żebyś nie sądził, iż cały czas chodzi się z procesorem. 


molly - czy to były twoje jedyne osobiste doświadczenia z implantacją?

bartosz, rozmowa zbacza na kwestie światopoglądowe.
nie chcę nikogo obrażać, ani narzucać swojego zdania, ale...

jesteśmy niepełnosprawni i nic tego nie zmieni. nazywajmy rzeczy po imieniu, przynajmniej przed sobą samym. czy jesteśmy gorsi? nie. więc po co uciekać w samooszukiwanie, że jest się "mniejszością"? jesteśmy częściami społeczeństwa takimi samymi jak inni.
nigdy nie miałem poczucia, że w czymkolwiek jestem gorszy od słyszących. niby z jakiego powodu miałbym mieć takie kompleksy?  z punktu widzenia medycznego niepełnosprawny jest człowiekiem chorym. a nie gorszym! czy inwalida na wózku jest według ciebie kimś gorszym? niedorzeczność.
nie jesteśmy w niczym gorsi.  jesteśmy tacy sami jak oni i to trzeba zrozumiec, a nie na siłę tworzyć poczucie odmienności dla stłumienia kompleksów, nazywając rzeczy znów po imieniu.
z tego punktu widzenia celem rehabilitacji jest powrót do w miarę normalnego życia, a nie wycofanie się w chorobę. po co tworzyć iluzje?
wiem, że nie wszyscy mogą mieć dobre efekty po zaimplantowaniu. tylko jaką masz dla nich alternatywę?
mówisz - jak sądzę - o nauczaniu języka migowego (PJM, jak sądzę) i życiu w środowisku niesłyszących.  powiedz mi, co da  znajomość PJM czy SJM komuś kto nie ma kontaktu ze środowiskiem migających, choćby z racji miejsca zamieszkania? jak choćby ja w dzieciństwie. do najbliższego miejsca spotkań niesłyszących w klubie PZG - niemal 60 km.  zaproponowano mi po utracie słuchu, jakim takim podleczeniu i ogarnięciu się w nowej sytuacji, naukę jezyka migowego. ale wtedy nawet ja, sześciolatek, rozumiałem już, że jest mi to do niczego niepotrzebne. trzeba było nauczyć się żyć wśród słyszących i koniec.

będzie im łatwiej, ale na ile? - pytasz. nawet jeśli tylko trochę łatwiej, to i tak będzie to sukces. i to jest cel implantacji, możliwy do osiągniecia nawet przy utracie słuchu prelingwalnej.
nie będzie tak dobrych wyników jak u postlingwalnych, ale przy konsekwentnej pracy będą zadowalające.

jak więc widzisz, zupełnie inny punkt widzenia na te same sprawy prowadzi do zupełnie innych wniosków.
pozostańmy przy swoich zdaniach - ani ty mnie nie przekonasz, ani ja ciebie.
pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: 22 Styczeń 2008, 23:57:18 wysłana przez azbest »
Zapisane

poprostuagniecha

  • Gość
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #66 : 23 Styczeń 2008, 10:40:33 »
zupełnie inny punkt widzenia na te same sprawy prowadzi do zupełnie innych wniosków.
pozostańmy przy swoich zdaniach - ani ty mnie nie przekonasz, ani ja ciebie.

Nareszcie w czymś jesteśmy zgodni!  :D

I niech tak pozostanie.
Zapisane

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2618
  • Byl sobie deaf :)
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #67 : 23 Styczeń 2008, 11:21:37 »
Grin - pozostanmy przy swoich zdaniach. nie ma sensu się kłócić o słowa.
na marginesie  -  zdejmuję procesor (bo o niego ci chyba chodzio) zdecydowwanie często, np przy uprawianiu sportów (co w moim przypadku oznacza niemal codzienne odcinanie od dźwięków wśród słyszących), kiedy zwyczajnie chcę odpocząć od hałasu ulicy, kiedy pada deszcz, a ja nie mam parasola... itd itp. To jest żebyś nie sądził, iż cały czas chodzi się z procesorem. 

Wolalbym zebys pisal moj pelny nick i tak jest krotki by skracac ;) klotnia jest bezsensowana juz lepiej dyskutowac, co do procka pisalem ogolnie a nie technicznie :)
Wogole milo ze odpisujesz bo juz myslalem ze na dobre sie obraziles i przestales pisac :P
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...


Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

margolcia

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 94
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #68 : 24 Styczeń 2008, 11:12:56 »
azbest
Dobrze rozumiem twoje stanowisko i rozumiem też bartosza.Może łątwiej będzie się wam zrozumieć jeśli poznacie pewne fakty z historii.
Kiedyś, kiedy wchodziły na rynek aparaty słuchowe głusi też się buntowali. Mój ojciec miał tak źle dobarne aparaty słuchowe,że pomimo, iż miał resztki słuchu odmówił ich używania,bo sie męczył.To było za komuny, ludzie nie mieli pieniędzy na aparaty i serwis.Zobacz jak to się zmieniło, dzisiaj prawie każdy głuchy czy niedosłyszący nosi aparat słuchowy , może wyłączając starsze pokolenie głuchych, bo oni nauczyli sie funkcjonowac bez tego.
Pojawiły się implanty i w przypadku ludzi ogłuchłych przynoszą rewelacyjne wyniki.
Widzisz nichęć środowiska głuchych do imlantów nie wynika z niechęci do nowych technologii ale z obawy przed zamachem na ich wspólnotę.
Kiedy prof, Skarżyński mówi " mam nadzieję,że uda się nam usunąć głuchotę całkowicie dzięki implantom" to głusi nie słyszą "to ja was teraz wyleczę" głusi słyszą "to ja was teraz wykończę".
Dlaczego? Dlatego ,że lata rehabilitacji pokazały wielu pokoleniom głuchych w Polsce i na świecie,że ta ciężka praca wcale nie przekłada się na pełną integrację ze szłyszącymi, i choć są wspaniale zrehabilitowani, wykształceni, ciekawi świata słayszący nie traktuja ich jak równych sobie.
Piszesz ,że nie czujesz się gorszy ,że nie doświadczyłeś odrzucenia to możliwe. A może przyzwyczaiłes sie do pewnych zachowań i uważasz je za normalne.Jeszcze wszystko przed Tobą. Świat jest twardy i stawia twarde wymagania w życiu ,gdzie chcesz uchodzić za takiego samego jak słyszący  doświadczysz brutalnych reguł gry i nikt nie bedzie się oglądał na to ,że jesteś niepełnosprawny. I wtedy okazuje sie ,że banda głuchych kumpli jest jedynym miejscem gdzie jesteś "swój". Tam jesteś na prawdę taki sam. Oczywiście to środowisko ma swoje histerie i swoje wynaturzenia jak każde, ale jest i jest dla wielu ratunkiem, aby nie trafić do domu wariatów.
Jesli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat albo jak to wyglada na świecie to przeczytaj O. Saksa " Uslyszeć Głos"polecam. Ksiązkę napisał słyszący, który wszedł w świat Głuchych , bo musiał ich leczyć z psychoz i  depresji, wszedł i zrozumiał.
Działań profesorów ciąg dalszy.
Wdzisz wszystko może potoczyło by sie inaczej gdyby nie zrobiono z tego ( medialnie) panaceum na wszystko. Rodzice słyszący wierzą ,że w przyadku ich dziecka to sie uda, bo tak przekonują lekarze, ludzie słuchając wypowiedzi profesorów myslą ok no to głuchych mamy z głowy.
Profesor na poczatku myślał,że wystarczy zrobić operację i juz wszystko dalej pójdzie samo. Okazało sie,że wszystko i tak zależy od rehabilitacji, a na to nie ma kasy. I wiesz co wymyśłił?
Poszedł do posłów i powiedzial,że szkoly specjalne są do kitu i trzeba je pozamykać a zaoszczędzone pieniądze przekazac jemu na rehabilitację po implantach.
Sam wiesz ,że implant nie zawsze zadziala, ci ktorzy rozwijaja się dziekii tym szkołom poczuli się zagrożeni.
Rodzicom głuchym wmawia się,że sa wyrodni, bo nie chcą implantować swoich dzieci , skoro słyszący mają prawo wyboru to dlaczego odmawia sie go głuchym?
Dlaczego implanty to ma być coś lepszego od języka migowego czy to nie jest wartościowanie i przemoc na tym środowisku?
Ten atak na ciebie to tak na prawde obrona przed zagładą, Rozumiesz to?
Zapisane

lostowiec

  • Gość
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #69 : 24 Styczeń 2008, 14:00:56 »
jesteśmy niepełnosprawni i nic tego nie zmieni. nazywajmy rzeczy po imieniu, przynajmniej przed sobą samym. czy jesteśmy gorsi? nie. więc po co uciekać w samooszukiwanie, że jest się "mniejszością"? jesteśmy częściami społeczeństwa takimi samymi jak inni.


Jeszcze raz powtarzam głuchota nie jest żadnym kalectwem inaczej mówiąc niepełnosprawnością  :x

Od wielu lat jesteśmy spotrzegani jako niepełnosprawni i to nie z naszej winy.Pytaniem jest kto wymyslił że nalezymy do kategoriii osób niepełnosprawnych..... jasna rzecz specjaliści w białych fartuszkach  :lol: co nie mają pojęcia o naszym świecie ciszy.
Zapisane

miro

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 474
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #70 : 25 Styczeń 2008, 00:53:49 »
Czy Wy wreszcie zrozumiecie, że my nie aspirujemy do zrównania się z ludźmi, którzy nie mają problemów ze słuchem? Bo jeśli tacy są to jestem pierwszym w kolejce, który powie "zastanówcie się po co to robicie".
Doskonale znamy swoje miejsce w szeregu. Niczego nie oczekujemy od nikogo, wolimy po prostu żyć w otoczeniu dźwięków. Rozmawiać zarówno z sąsiadami jak i przygodnie spotkanymi osobami nie zmuszając ich do nauczenia się innego języka, pisania na kartkach. Słyszeć swoje dzieci, wnuków. Wychowywać swoje dzieci wśród dźwięków, w środowisku w jakim żyją a nie jako  odosobnione "rodzynki" gdy w promieniu dziesiątek kilometrów trudno spotkać inne niesłyszące dziecko.

Tak, jesteśmy, a właściwie będziemy, jak pisze margolcia "wspaniale zrehabilitowani, wykształceni, ciekawi świata". Chyba nie da się zaprzeczyć, że możliwości w zdobywaniu wiedzy są większe? Przynajmniej obecnie i zapewne przez najbliższe ...dziesiąt lat.

Saks wszedł po to "bo musiał ich leczyć z psychoz i  depresji". Może i tak. Jeśli to prawda to tym lepiej dla nas. Nie potrzebujemy leczenia w tym kierunku. Nic mi o tym nie wiadomo przynajmniej.


Profesor na poczatku myślał,że wystarczy zrobić operację i juz wszystko dalej pójdzie samo. Okazało sie,że wszystko i tak zależy od rehabilitacji, a na to nie ma kasy. I wiesz co wymyśłił?
Poszedł do posłów i powiedzial,że szkoly specjalne są do kitu i trzeba je pozamykać a zaoszczędzone pieniądze przekazac jemu na rehabilitację po implantach.


Nie wiem - śmiać się czy płakać. Chyba popłakać ze śmiechu. Patrzcie no... Profesor nie wiedział .... po  dwudziestu latach procedur poimplantacyjnych na świecie! Głupi jakiś czy co?
No to jeszcze powiedz ile tych szkół zamknięto z powodu odebrania funduszy.
Zresztą... gdyby tak się stało to może i dobrze by było. Przecież, jak mówi Poprostuagniecha, to jeden wielki szajs robiący głuchym /Głuchym/ wodę z mózgu.

I ostatnie pytanie - kto tu komu czego odmawia lub do czegoś zmusza?
Kto nie chce słyszeć to nie będzie - czy implant istnieje na świecie czy też nie. W odwrotną stronę to już nie takie proste - gdyby go nie było setki tysięcy ludzi byłoby pozbawione możliwości słyszenia. Choćby nie wiem jak chcieli.

Obawiacie się o zanik środowiska Głuchych, Kultury Głuchych. I słusznie. Bo moim zdaniem /chyba mogę mieć swoje zdanie?/ jest to i tak nieuniknione. Postęp techniczny, postęp światopoglądowy / wy to nazwiecie pewno zacofaniem/ wymusza ten kierunek. Tak samo jak ludzie bez kończyn, z ich niedowładem, wychodzą wreszcie ze swoich "norek" do ludzi. Dzięki superprotezom, windom, wózkom elektrycznym. Nie muszą już być samotni, uzależnieni często od innych.

Propagujecie swoje wartości. I bardzo słusznie. Tyle tylko, że my też jakieś mamy. I mamy prawo do ich propagowania.
Powiadacie - pogadamy za dziesięć, piętnaście lat jak to będzie, kto kim i dzięki czemu zostanie, jak będzie funkcjonował w społeczeństwie. Ano .... pogadamy .... jak dożyję.
Zapisane
Cochlear implant 2005, ESPrit 3G

bel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 597
  • Beyond invisible..
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #71 : 25 Styczeń 2008, 01:01:46 »
Dżizas...  Miro .. strasznie mi Cię żal...
Szarpiesz się..
To prawie jak krzyk niepełnosprawnych: jesteśmy! też chcemy życ!!

Czy to ten postęp techniczny i światopoglądowy Cię doprowadza do takiego krzyku rozpaczy??

Może.. jakiś implancik na obolałą duszę i krzyczące rozgoryczenie??

Naprawdę Ci współczuję.. strasznie mi Cie żal.. wzbudzasz litość...
« Ostatnia zmiana: 25 Styczeń 2008, 01:05:06 wysłana przez bel »
Zapisane

FasOlkaa

  • Zaciążona Mamuśka x:)
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3188
    • WWW
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #72 : 25 Styczeń 2008, 01:06:12 »
A ja się zastanawiam nad tożsamością osób zaimplantowanych w Polsce. Minęło już parę lat, pora zbierać dane?
Zapisane
NIE MA MNIE OD 1 do 15 sierpnia

Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.

NIE PRZECZYTAŁEŚ/AŚ CAŁOŚCI FAQ TUTAJ? TO NIE ZABIERAJ GŁOSU!

NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

bel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 597
  • Beyond invisible..
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #73 : 25 Styczeń 2008, 01:16:01 »
tak.. na pewno pora na badania nad nimi.. objawy i skala zjawiska..
pomoc psychologiczna jakaś...
Zapisane

bartosz

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 639
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #74 : 25 Styczeń 2008, 01:18:27 »
Czy Wy wreszcie zrozumiecie, że my nie aspirujemy do zrównania się z ludźmi, którzy nie mają problemów ze słuchem? Bo jeśli tacy są to jestem pierwszym w kolejce, który powie "zastanówcie się po co to robicie".
Doskonale znamy swoje miejsce w szeregu. Niczego nie oczekujemy od nikogo, wolimy po prostu żyć w otoczeniu dźwięków. Rozmawiać zarówno z sąsiadami jak i przygodnie spotkanymi osobami nie zmuszając ich do nauczenia się innego języka, pisania na kartkach. Słyszeć swoje dzieci, wnuków.

Ja się w zupełności z tym zgadzam, Mirku. Też chcę słyszeć. Różnica jest jedna - to dotyczy tylko i wyłącznie mnie. Nikogo do tego nie będę zmuszać ani nawet przekonywać. Zrobiłem to dla siebie. Kiedyś bym zmuszał, ale to tylko dlatego, że nie wiedziałem, że można inaczej.

Tak, jesteśmy, a właściwie będziemy, jak pisze margolcia "wspaniale zrehabilitowani, wykształceni, ciekawi świata". Chyba nie da się zaprzeczyć, że możliwości w zdobywaniu wiedzy są większe? Przynajmniej obecnie i zapewne przez najbliższe ...dziesiąt lat.

Większe dzięki czemu? Dzięki temu, że słyszą, czy że znają język? Gdzieś zadałem pytanie, na które nie uzyskałem odpowiedzi. Mianowicie: po co tak naprawdę jest rehabilitacja?

Moje zdanie jest takie: jako efekt rehabilitacji chce się dostać człowieka, który umie rozumować, wyciągać wnioski, poruszać się we społeczeństwie, rozwiązywać problemy, jest samodzielny i zdolny do samokształcenia. W jaki sposób to można osiągnąć? Tu tak naprawdę nie jest ważne, żeby dziecko się nauczyło konkretnie jakiegoś tam języka, tylko żeby się w ogóle jakiegoś biegle nauczyło. A tak szczerze mówiąc - ja więcej cech takiego "wyrehabilitowanego człowieka" widzę u osób dwujęzycznych, u Głuchych znających biegle dodatkowo język polski.

Saks wszedł po to "bo musiał ich leczyć z psychoz i  depresji". Może i tak. Jeśli to prawda to tym lepiej dla nas. Nie potrzebujemy leczenia w tym kierunku. Nic mi o tym nie wiadomo przynajmniej.

A może margolci chodziło o to, że wszedł, bo w ich środowisku, jak w każdym innym, występowały psychozy i depresje, a on się na Głuchych chciał ukierunkować?

I ostatnie pytanie - kto tu komu czego odmawia lub do czegoś zmusza?
Kto nie chce słyszeć to nie będzie - czy implant istnieje na świecie czy też nie.

To się odnosi tylko do ludzi podejmujących tę decyzję za siebie. Czyli dorosłych.

Obawiacie się o zanik środowiska Głuchych, Kultury Głuchych. I słusznie. Bo moim zdaniem /chyba mogę mieć swoje zdanie?/ jest to i tak nieuniknione. Postęp techniczny, postęp światopoglądowy / wy to nazwiecie pewno zacofaniem/ wymusza ten kierunek. Tak samo jak ludzie bez kończyn, z ich niedowładem, wychodzą wreszcie ze swoich "norek" do ludzi. Dzięki superprotezom, windom, wózkom elektrycznym. Nie muszą już być samotni, uzależnieni często od innych.

To było już wiele razy tłumaczone. Środowisko Głuchych istnieje tylko pośrednio dzięki głuchocie. Bezpośrednią przyczyną jego istnienia jest język migowy, język taki, jak wiele innych. Najlepszym tego dowodem są CODA.

Głusi samotni i uzależnieni od innych? Hm... dziwne, ale tego nie zauważyłem.
Znasz w ogóle jakichś dwujęzycznych Głuchych? Ja znam co najmniej kilku. A oni jeszcze więcej.
« Ostatnia zmiana: 25 Styczeń 2008, 01:20:34 wysłana przez bartosz »
Zapisane

bartosz

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 639
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #75 : 25 Styczeń 2008, 01:34:08 »
Właściwie to za mój komentarz powinien starczyć link: http://priv.ckp.pl/jukowa/parace.htm. Dla mnie to już koniec dyskusji.

Może ten link dać do FAQ?
« Ostatnia zmiana: 25 Styczeń 2008, 01:54:48 wysłana przez bartosz »
Zapisane

miro

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 474
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #76 : 25 Styczeń 2008, 02:19:40 »
Dżizas...  Miro .. strasznie mi Cię żal...
Szarpiesz się..
To prawie jak krzyk niepełnosprawnych: jesteśmy! też chcemy życ!!


Wolno Ci. Jeśli jednak uważasz, że ja krzyczę to zapytam - kto krzyczy głośniej - ja czy Wy.


Czy to ten postęp techniczny i światopoglądowy Cię doprowadza do takiego krzyku rozpaczy??

Może.. jakiś implancik na obolałą duszę i krzyczące rozgoryczenie??


Nie rozpaczam Bel, nie jestem rozgoryczony, czym niby?? Jestem całkowitym tego przeciwieństwem. Dawno nie czułem się tak dobrze jak teraz. Muzyka jest piękna. Mnie szkoda, że nie wszyscy mogą posłuchać. Niezależnie od tego, że pewno mają wiele innych talentów, przyjemności, o których mam niewielkie pojęcie albo i wcale go nie mam.
A tak na marginesie Bel - co Ty wiesz o głuchocie? Na ile jej doświadczyłaś? Choć mam szacunek dla Twej wiedzy i zaangażowania to jednak nie muszę się z Tobą zgadzać we wszystkim.


Naprawdę Ci współczuję.. strasznie mi Cie żal.. wzbudzasz litość...

Doprawdy? Bo Ty uważasz, że  jeśli głuchota - to PJM jest wyłącznie OK a ja mam trochę inne zdanie na ten temat? Naruszyłem jakieś Twe ego? Saks może? Nie czytałem, ale obiecuję, że przeczytam. Podeślesz? I pewno dojdę po lekturze do wielu wniosków całkiem odwrotnych do Ciebie.
Chyba normalne - to samo zdanie a zupełnie różna interpretacja w zależności od tego kto i kiedy je przeczyta.

A ja się zastanawiam nad tożsamością osób zaimplantowanych w Polsce. Minęło już parę lat, pora zbierać dane?

Jestem jak najbardziej za. 15 lat to sporo. Tylko gdzie i w jakiej formie chcesz zbierać te dane FasOlkoo, tutaj? Żartujesz, prawda?
Byliśmy, jesteśmy i pozostaniemy osobami głuchymi. Tyle tylko, że w większości przypadków naszym środowiskiem jest świat słyszących.

P.S.
Ok, Bartosz - napisałem dwa zdania ale skoro dla Ciebie to koniec dyskusji - jeszcze przed wysłaniem skasowałem.
Zapisane
Cochlear implant 2005, ESPrit 3G

FasOlkaa

  • Zaciążona Mamuśka x:)
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3188
    • WWW
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #77 : 25 Styczeń 2008, 02:41:05 »
Nie, miro, NIE JA będę zbierać tych danych. ABSOLUTNIE nie jestem kompetentna, no i nie można liczyć na moją bezstronność x:)
Inni, kompetentni i BEZSTRONNI ludzie - czemu nie?
Oczywiście, nie należy przy zbieraniu danych pominąć drażliwych kwestii, a nie skupiać się wyłącznie na zaletach x:)
Pozdrawiam
Zapisane
NIE MA MNIE OD 1 do 15 sierpnia

Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.

NIE PRZECZYTAŁEŚ/AŚ CAŁOŚCI FAQ TUTAJ? TO NIE ZABIERAJ GŁOSU!

NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

margolcia

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 94
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #78 : 25 Styczeń 2008, 06:13:03 »
miro
Wybacz ale typo prostu mało wiesz. Poproś Bel o info o implantach z Belgii,poczytaj sobie opracowania zagraniczne na ten temat.Spróbuj poszukać rzetelnej wiedzy jak proponuje FasOlka.Znam dwa przypadki śmiertelne po implancie, oni nie umarli na stole ale popełnili samobójstwo.
Saks nie zabrał sie za leczenie głuchych żyjących w świecie słyszących  bo chciał, tylko dlatego ,że tylu przychodziło do niego po pomoc.
Przeczytaj Saksa.Bel przeczytała dlatego tak pisze.

Pewnie jesteś wybrańcem losu czego CI życzę i nigdy świat słyszących Ci nie dowalił,oby tak zostało.
Ale na świecie,żyje wielu którzy slyszeć nie będą ,bo nic nie jest w stanie im pomóc nawet implant.
A co do szkół dla głuchych na razie zamknięto dwie, to dobrze,że mamy takie opóźnienie taechnologiczne w stosunku do świata może nie narobimy tylu głupot co oni.
A co do świata głuchych i akcja wywołuje reakcję. Przez te implanty na świecie powstało mnostwo organizacji młodzieżowych głuchych ,są oczkiem w głowie Światowej Fedreacji Głuchych, właśnie po to aby się nie dać.
Widzę,że dla ciebie środowisko głuchych nie ma żadnej wartości dobrze Ci tam gdzie jesteś. To tam sobie siedź.
A my będziemy dalej badać język migowy, uczyć głuche dzieciaki dwujęzycznie i   opowiadać im  bajki w języku migowym.
Zapisane

slashers

  • Gość
Odp: Implant-pomóżcie!
« Odpowiedź #79 : 25 Styczeń 2008, 10:14:46 »
Znam dwa przypadki śmiertelne po implancie, oni nie umarli na stole ale popełnili samobójstwo.

Cudowny przykład hehe i to pewnie wina implantu, który mu wstawili hehe.
Takie rzeczy dzieją się, ponieważ większość ludzi ma słabą psychikę i nie są przygotowani do życia w współczesnym świecie (nie pisze tylko o niesłyszących) i jeszcze od charakteru.
Zapisane
 

v2 rzeczy zgubione, rzeczy znalezione | kuchnia śląska | prace magisterskie | Biuro matrymonialne Agentur-2life | Hodowla kotów rasy Ragdoll | Plotersky - Technika Reklamowa | płytki ceramiczne, glazura | randkiJezyk migowy | Klimatyzacja Pozna | Klimatyzacja Poznan | Science Top Business, Shopping, Health Commerce, Science Shopping , Best Business, Health Top Recreation , The Health All Sciences, Free Recreation, Top Shopping Freedom Recreation, Business kurtyna | kurtyny | klimatyzator | klimatyzatory | Klimatyzacja | Myjki | Linki Deaf pozycjonowanie strona usługi cyklinowanie warszawa krzesła obrotowe żaluzje Olkusz domy z bala