To rzeczywiście piękny i poruszający film, oglądając go płakałem jak dziecko...
To film o wielu płaszczyznach ale dla mnie to przede wszystkim film o miłości, zarówno rodziców do dziecka jak i między małżonkami.
To także film o dokonywaniu wyborów mających wpływ na całe życie. Ja na szczęście takiego wyboru dokonywać nie musiałem. Ciężki niedosłuch mojego dziecka był najmniejszym z problemów w pierwszym okresie jego życia i dopiero po załatwieniu bardziej istotnych kwestii zdrowotnych zajęliśmy się diagnostyką i "naprawą" słuchu. Implant nie wchodził w grę, bo dziecko nie bardzo się kwalifikowało a poza tym i tak byśmy się nie zgodzili (nie będę się rozwodził dlaczego, bo nie chcę rozpętywać kolejnej wojny "za i przeciw" implantom).
Film jest jest dla mnie ważny dlatego, że pokazuje (oczywiście tylko ułamek) KG. Zdaję sobie sprawę z tego, że KG mniej lub bardziej będzie przenikać do życia mojej rodziny, bo syn nie mówi i PJM stanowić będzie (bo dopiero się uczymy, zarówno on, jak i ja) bazę wzajemnej komunikacji. Nie chcę dziecku zamykać żadnych drzwi i cokolwiek wydarzy się w przyszłości będzie to Jego decyzja a my się temu podporządkujemy. Myślę, że film jest również o tym...
P.S.
Byłbym zapomniał - jakie jeszcze filmy w podobnym klimacie polecacie?