Neciu dzięki, że odpowiedziałaś na mój wątek. Zresztą ja tak samo myślę co ty. Zawsze jestem osobą, jak mi coś grozi, zawsze od razu realizuje receptę, albo dostosowuję się do zaleceń lekarza, ale w przypadku okularów, to miałam dziwne odczucia, mieszaną niepewność.
W moim przypadku, warunki w pracy są dobre. Oświetlenie zgodne z przepisami, tylko wykładzina jest błędem, bo jest duszno i czuć kurz w powietrzu. A dla alergików to typowe. Na przerwy wychodzę własnie na świeże powietrze, często robię przerwy 5 minutowe, nawet minuta, zależy od tego jak moje oczka reagują. Często w trakcie przerwy rysuje paluszkami po blacie, po biurku "ósemki, fale, krzyżyki", takie terapie pomagają, wzrok nie jest natężony w jeden punkt. Często mrugam oczami o tak specjalnie. W dni słoneczne noszę zawsze ciemne okulary. Rankiem kiedy moje oczy są zmęczone, noszę również okulary przeciwsłoneczne, dlatego by nie obciążać wzroku od razu mocnym światłem. Jak wcześniej wymieniłam, że nawilżam oczy kropelkami, piję dużo wody.. itd..
I uważam,że jeśli przestrzegam te zasady to nie powinnam się obawiać... Odpuszczę sobie narazie te okularki. Posłucham głosu serca i tej okulistki

.. Neciu skoro okulista twoja uzasadniła tak jak moja, to chyba mają rację.
mk_scv własnie dostałam skierowana od pracodawcy na badania w prywatnej przychodni na koszt firmy... Na pewno to nie jest kiepska okulistka, bo jeszcze zapomniałam dopisać, ze podczas badania rogówki urzadzeniem z oswietleniem, dopatrzyła sie ze mam migrenę

i faktycznie mam ją od paru ładnych lat

Natalio dokładnie, oczy powinny być aktywne.. Dziękuje że dodałaś kolejne potwierdzenie racji tej okulistki co mi odradzala...
Fasolka, właśnie jeśli sie ma wade na (+), nie musimy się obawiać ,bo ta wada nie rozwija się podstępnie i szybko, a jeśli mamy (-) i jest to wada, która szybko się uaktywnia, pogarsza się widzenie z daleka, z metr na metr.