donald f. mores, autor bardzo bardzo bardzo dobrych ksiazek, obecny redaktor naczelny american annals od the deaf stwierdzil w jednej ze swoich ksiazek: wszyscy jestesmy oralistami. zastanow sie, skad to sie moglo wziac.
jezeli nie chcesz skorzystac z tego, by uczyc dziecko mowy, to swiadczy o tym, ze jestes idiotka (sorry). uzasadnie to krotko: masz prawo wychowywac dziecko jak sobie zyczysz, ale zignorowanie jej potencjalnych mozliwosci jest zwyczajnym idiotyzmem. moze byc Glucha, to nie wyklucza tego, by umiec mowic. pamietaj, ze to teraz jest dziecko. za jakies 20 lat bedzie szukac pracy i jak sie jej noga podwinie np w szukaniu pracy w dwujezycznej szkole dla Gluchych (wierze ze takowe beda) to pozostnie jej zasadniczo praca ze slyszacymi. i co, permanentna karteczka?
bycie Gluchym to cos innego, niz bycie niemowa!!!!!!!
aaa, przepraszam, mam pytanie. Ciebie to staruszki nie nauczyli przypadkiem mowic?
i guzik mnie obchodzi target ankiety, dzieci nie mam.