Ankieta

Gdyby urodziło się Wam głuche dziecko, co zrobilibyście?

Jestem słysząca/y - nauczyłabym go mówić, do logopedy.
- 1 (3.4%)
Jestem słysząca/y. Nauczyłabym go najpierw mówić, a potem migać.
- 0 (0%)
Jestem słysząca/y. Nauczyłabym go najpierw migać, a potem mówić
- 3 (10.3%)
Jestem słysząca/y - nauczyłabym go migać, i pisać po polsku (dwujęzyczne wychowywanie)
- 3 (10.3%)
Jestem słabosłysząca. Opcja jak 1
- 1 (3.4%)
Jestem słabosłysząca. Opcja jak 2
- 0 (0%)
Jestem słabosłysząca. Opcja jak 3
- 2 (6.9%)
Jestem słabosłysząca. Opcja jak 4
- 2 (6.9%)
Jestem głucha. Opcja jak 1
- 4 (13.8%)
Jestem głucha. Opcja jak 2
- 2 (6.9%)
Jestem głucha. Opcja jak 3
- 3 (10.3%)
Jestem głucha. Opcja jak 4.
- 6 (20.7%)
Inne?
- 2 (6.9%)

Głosów w sumie: 29

Autor Wątek: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?  (Przeczytany 1619 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Herbcia

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 132
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #20 : 29 Wrzesień 2009, 10:49:25 »
Tez jestem bardzo ciekawa tego wywiadu :) prosze ładnie o umieszczenie go na tym forum.
Zapisane

IceAngel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 173
  • Per aspera ad astra...
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #21 : 29 Wrzesień 2009, 12:16:11 »
Nie będzie zaskoczeniem, że ja wolałabym, by moje dziecko mówiło, a dopiero potem migało.. Nie ukrywam, że wolałabym słyszące dziecko, żeby nie miało tak jak ja (wyśmiewanie w szkole z powodu aparatów i różne historie, chociaż mamy już XXI wiek, to naprawdę nigdy nic nie wiadomo jak z tolerancją u innych dzieci). Mowa jest o wiele trudniejsza niż j.migowy. Nie oszukujmy się, trzeba w to włożyć naprawdę dużo wysiłku, aha- nie czuję się przez to pozbawiona dzieciństwa, tutaj nie mam prawa narzekać, bo rodzice zawsze się starali bym nam niczego nie brakowało i byłam traktowana na równi ze słyszącymi siostrami.

A ktoś zresztą kiedyś powiedział, że środowisko osób z wadą słuchu to zaledwie 0,01 % społeczeństwa (mogę się mylić, także poprawcie mnie ;) )
Zapisane
Nitere cum studio, si vis aliquando nitere.

IceAngel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 173
  • Per aspera ad astra...
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #22 : 29 Wrzesień 2009, 12:28:26 »
Nie będzie zaskoczeniem, że ja wolałabym, by moje dziecko mówiło, a dopiero potem migało.. Nie ukrywam, że wolałabym słyszące dziecko, żeby nie miało tak jak ja (wyśmiewanie w szkole z powodu aparatów i różne historie, chociaż mamy już XXI wiek, to naprawdę nigdy nic nie wiadomo jak z tolerancją u innych dzieci). Mowa jest o wiele trudniejsza niż j.migowy- nie oszukujmy się, trzeba w to naprawdę więcej wysiłku włożyć. Uważam, że poznając migowy- już tak łatwo się dziecko nie nauczy dobrze mówić. I nie ma czegoś takiego jak i piękne mówienie i piękne miganie. Coś za coś, albo stawia się na mowę, albo na miganie. Aha- nie czuję się przez to pozbawiona dzieciństwa, tutaj nie mam prawa narzekać, bo rodzice zawsze się starali bym nam niczego nie brakowało i byłam traktowana na równi ze słyszącymi siostrami.

A ktoś zresztą kiedyś powiedział, że środowisko osób z wadą słuchu to zaledwie 0,01 % społeczeństwa (mogę się mylić, także poprawcie mnie ;) )

Każdy wychowuje dziecko wg własnych przekonań, tak naprawdę to dziecko nie będzie żyło z nami, ale z rodzicami :P Więc gdzie mi do wtrącania się w wychowywanie dziecka Fasolki?
Zapisane
Nitere cum studio, si vis aliquando nitere.

coffe

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 121
  • its my life
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #23 : 29 Wrzesień 2009, 12:46:49 »
IceAngel piszesz ze coś za coś. Nie zgadzam się z tym. Jest czegoś takiego jak pięknie mówienie i piękne miganie   8)

Ty to akurat tych osób nie widziałaś...Ale zapewniam ze istnieją wsród nas.

To samo mogę pisać, że dzieci słyszące jak nauczą mówić to im się już nie chce migać. Nie powinniśmy wogóle pisać, że dzieci gluche jak nauczą migać to już nie będą chciały uczyć mówić. To jest stereotyp. Niechęć uczenia mowy dziecka gluchego należy szukać u innego zródła a nie dlatego ze najpierw się nauczyło migać.
Zapisane

acerka

  • Szczęśliwy implanto-PJM-owiec ;]
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 573
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #24 : 29 Wrzesień 2009, 12:47:18 »
Jeśli dziecko ma najpierw się nauczyć mówić, to przez kilka lat nie będzie dobrego kontaktu, wzajemnego zrozumienia, dziecko nie będzie mogło w jakikolwiek sposób przekazać to co chce przekazać. Pewnie dla matki jest wygodniej nauczyć dziecku mówić niż migać dla dziecka.

Owszem, chce żeby moje dziecko mówiło, ale tak jak już napisałam, że będę migać z dzieckiem od samego początku, według mnie to żadna strata czasu. Dziecku będę opowiadać poprzez książeczki w PJM, a jednocześnie pokażę język polski i mówić do niego tak aby dziecko nauczyło się odczytywać z ust mówiącego. Mówić go nie nauczę, ale do logopedy wyślę, żeby dziecku potem miało łatwiej w radzeniu sobie samemu.

Jak ja o tym słyszę, że ma tylko mówić, to mi się niedobrze robi.. :?

Aha- nie czuję się przez to pozbawiona dzieciństwa, tutaj nie mam prawa narzekać, bo rodzice zawsze się starali bym nam niczego nie brakowało i byłam traktowana na równi ze słyszącymi siostrami.


A mnie coś brakowało, nie zawsze bylam w stanie coś powiedzieć to co chcialam powiedzieć, przekazać... W moim domu nie było języka migowego, nie rozumialam co mama mi mówiła, mama mnie nie rozumiała, albo źle zrozumiała mojego przekazu. I mi tylko wtedy pozostało czekać, aż się opanowuję mowę i nauczę się odczytywać z ust. A taki " normalny" kontakt był jak miałam może z 9-10 lat.. Nie, nie mam o to żalu do mamy, miała prawo nie wiedzieć co jest dla mnie najlepsze, skoro jej wmawiali, że trzeba mnie przede wszystkim nauczyć mówić. Ale zupełnie inaczej bym wychowywała dziecko niż mama mnie i tyle :P

Przyznaję się, że rok czy dwa lata temu inaczej myślałam nad wychowaniem dziecka, dałabym dziecko wszczepić implantu ślimakowego, mowa plus PJM/SJM ale to już historia :P
Zapisane

FasOlkaa

  • Zaciążona Mamuśka x:)
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3197
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #25 : 29 Wrzesień 2009, 12:56:47 »
Jak ktoś tu wspominał - nie mam warunków do nauczenia dziecka mowy. A nie chcę, żeby dziecko cały czas siedziało u dziadków.
A nauka mowy u logopedy jest bezskuteczna, bo zwykle potem zaleca ćwiczenia w domu. A z kim ma ćwiczyć, jeśli już? Więc mowa odpada.
Jeszcze się dowiem w sprawie wczesnej interwencji.
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział: moja Wera ma jedno ucho zupełnie głuche, a drugie z ubytkiem rzędu 80-100dB
Zapisane
Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.

NIE PRZECZYTAŁEŚ/AŚ CAŁOŚCI FAQ TUTAJ? TO NIE ZABIERAJ GŁOSU!

NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

sowkotek

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 890
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #26 : 29 Wrzesień 2009, 12:57:35 »
cytat z Ice Angel: Nie będzie zaskoczeniem, że ja wolałabym, by moje dziecko mówiło, a dopiero potem migało.. Nie ukrywam, że wolałabym słyszące dziecko, żeby nie miało tak jak ja (wyśmiewanie w szkole z powodu aparatów i różne historie, chociaż mamy już XXI wiek, to naprawdę nigdy nic nie wiadomo jak z tolerancją u innych dzieci). Mowa jest o wiele trudniejsza niż j.migowy- nie oszukujmy się, trzeba w to naprawdę więcej wysiłku włożyć. Uważam, że poznając migowy- już tak łatwo się dziecko nie nauczy dobrze mówić. I nie ma czegoś takiego jak i piękne mówienie i piękne miganie. Coś za coś, albo stawia się na mowę, albo na miganie.

Ice, tak samo myslalam na samym poczatku poznawania srodowiska.. i tak samo myslala moja mama.
teraz inaczej mysle
Zapisane
taka jedna co sie tula po waskim korytarzu zycia i na oslep szuka wlasciwych drzwi
najczesciej trafiam na slepe drzwi za ktorymi jest szara posepna sciana..ale moze trafie na takie za ktorymi wciagnie mnie wszechogarniajaca zolcien szczescia..
malarstwo to ja-wystarczy tylko uwaznie czytac miedzy plamami i kreskami na mych obrazach..
silence inside me above all-looking at the endless sea at the end of island
gg  out- zycie i ten cholerny dr
wielkie zmiany
http://www.sowkotek.blogspot.com/

IceAngel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 173
  • Per aspera ad astra...
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #27 : 29 Wrzesień 2009, 13:10:56 »
Fasolko, co to znaczy "jedno ucho zupełnie głuche"??

Mnie się zaś niedobrze robi, jak ktoś uzasadnia, że nie warto uczyć mowy, bo ktoś ma szczątkowy słuch! Już nie będę psiała ile mam niedosłuchu, bo to bez sensu.
Zapisane
Nitere cum studio, si vis aliquando nitere.

Herbcia

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 132
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #28 : 29 Wrzesień 2009, 13:18:44 »
Fasolko, co to znaczy "jedno ucho zupełnie głuche"??

Mnie się zaś niedobrze robi, jak ktoś uzasadnia, że nie warto uczyć mowy, bo ktoś ma szczątkowy słuch! Już nie będę psiała ile mam niedosłuchu, bo to bez sensu.


Jak głucha może uczyć dziecku mowy? Jak pisałam wczesniej, jest to bardzo trudne. Samo wysłanie dziecka do logopedy daja mierny efekt, po wizycie u logopedy trzeba dużo cwiczyc w domu. Ty miałas słyszących rodzicow, wiec nie bylo dla nich trudne monitorowac twoje postepy, poprawiac twoja wymowe. A glusi rodzice? Cięzko, ciężko...

Niezaleznie od powyzszego, chce dodac, ze gluche dziecko gluchych rodzicow predzej naucza sie migania niz mowienia. a to dlatego ze dziecko uczy sie poprzez nasladownictwo. Widzi rodzicow migajacych sie i samo polapie sie o co chodzi i w ten sposob nauczy sie PJM.
« Ostatnia zmiana: 29 Wrzesień 2009, 13:27:15 wysłana przez Herbcia »
Zapisane

FasOlkaa

  • Zaciążona Mamuśka x:)
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3197
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #29 : 29 Wrzesień 2009, 13:26:46 »
To znaczy, że w ogóle nie słyszy.
Herbcia rozumie ten problem nauki mowy. Czy Ty, Ice, też już zrozumiałaś? Więc może przestań tak się unosić x:)
Zapisane
Powyższy post wyraża jedynie opinię autorki w dniu dzisiejszym.

NIE PRZECZYTAŁEŚ/AŚ CAŁOŚCI FAQ TUTAJ? TO NIE ZABIERAJ GŁOSU!

NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

sowkotek

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 890
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #30 : 29 Wrzesień 2009, 13:35:09 »
To znaczy, że w ogóle nie słyszy.
Herbcia rozumie ten problem nauki mowy. Czy Ty, Ice, też już zrozumiałaś? Więc może przestań tak się unosić x:)

zgadzam sie z Fasolka. samo porownywanie decybeli i audiogramu nic nie daje.
ja tez nie naucze swojego dziecka idealnej mowy bo sama nie slysze.
Zapisane
taka jedna co sie tula po waskim korytarzu zycia i na oslep szuka wlasciwych drzwi
najczesciej trafiam na slepe drzwi za ktorymi jest szara posepna sciana..ale moze trafie na takie za ktorymi wciagnie mnie wszechogarniajaca zolcien szczescia..
malarstwo to ja-wystarczy tylko uwaznie czytac miedzy plamami i kreskami na mych obrazach..
silence inside me above all-looking at the endless sea at the end of island
gg  out- zycie i ten cholerny dr
wielkie zmiany
http://www.sowkotek.blogspot.com/

Szczęśliwa_Julcia

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 635
  • Beatus, qui prodest, quibus potest
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #31 : 29 Wrzesień 2009, 13:42:48 »
To znaczy, że w ogóle nie słyszy.
Herbcia rozumie ten problem nauki mowy. Czy Ty, Ice, też już zrozumiałaś? Więc może przestań tak się unosić x:)

zgadzam sie z Fasolka. samo porownywanie decybeli i audiogramu nic nie daje.
ja tez nie naucze swojego dziecka idealnej mowy bo sama nie slysze.

ja też sie zgodzę :)
ja z mężem jeśli chodzi o audiogram, czyli patrząc z medycznego punktu widzenia jesteśmy bardziej głusi niż fasolka i jej narzeczony - ale my wybieramy drogę nauczenia naszego dziecka  mowy nawet jak będzie jeszcze gorzej niż Wercia słyszało (mając świadomość, iż będzie wymagało to od nas większego wysiłku niż słyszących rodziców, bo nie będziemy w stanie wyłapywać każdego błędu naszego dziecka).. a oni wybierają drogę dwujęzyczności bez uczenia mówienia..
każdy rodzic ma prawo wyboru jak chce wychować dziecko..

a Ice dopiero wchodzi w ten świat ciszy, poznaje i czasami mogą ja ponieść emocje- mnie też ponosi mimo, że jestem na deaf weteranką ;)  dlatego proszę o wyrozumiałość dla niej <oczka_kotka_ze_shreka>

« Ostatnia zmiana: 29 Wrzesień 2009, 13:48:38 wysłana przez Szczęśliwa_Julcia »
Zapisane
"Głusi mogą wszystko - oni tylko nie słyszą" J.King

coffe

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 121
  • its my life
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #32 : 29 Wrzesień 2009, 13:52:56 »
Fasolka

Zawsze możesz dziecku zaaparatowac o ile będizesz chciała. Ty będizesz migała do dziecka. Ono szybko się nauczy ze z rodzicami się miga a u dziadków słyszących nikt nie miga i jest mowa. Dziecko jak będzie chciało to samo się nauczy mowy i wtedy slyszące dziadkowie mogą wymowę poprawiać. Uprzedz ich zeby na siłę nie naciskali aby dziecko mówiło i żeby za kazdą wizyte nie byli logopedami ;-)  Niech będzie to spontaniczne ze strony dziecka. Ewentualnie spróbuj o ile dziecko będzie miało aparaty to migi+mowa wtedy zobaczysz czy dziecko będzie reagowało na mowę.
Życze powodzenia.
Zapisane

sowkotek

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 890
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #33 : 29 Wrzesień 2009, 13:57:21 »
i zeby dziecko odczuwalo milosc ze strony dziadkow a nie presje ze ma  mowic idealnie:) najwazniejsza jest milosc bezwarunkowa a nie milosc wymagajaca:)
Zapisane
taka jedna co sie tula po waskim korytarzu zycia i na oslep szuka wlasciwych drzwi
najczesciej trafiam na slepe drzwi za ktorymi jest szara posepna sciana..ale moze trafie na takie za ktorymi wciagnie mnie wszechogarniajaca zolcien szczescia..
malarstwo to ja-wystarczy tylko uwaznie czytac miedzy plamami i kreskami na mych obrazach..
silence inside me above all-looking at the endless sea at the end of island
gg  out- zycie i ten cholerny dr
wielkie zmiany
http://www.sowkotek.blogspot.com/

acerka

  • Szczęśliwy implanto-PJM-owiec ;]
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 573
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #34 : 29 Wrzesień 2009, 14:23:42 »
Sama niedawno rozmawialam ze znajomą, która mi opowiadała o tym jak wychowuje dziecka głuchego. Znajoma ta jest sama Głucha, ma głuche dziecko, ma Głuchych rodziców, ma głuchego męża, zaś ten mąż ma słyszących rodziców. Obecnie to dziecko może ma z 1,3 roku, już rozumie w PJM polecenia, np. kąpać się to dziecko samo mamę zaprowadza do łazienki, kiedy rodzice czy znajoma z mężem kończą jakąś rozmowę, to dziecko samo ich " zmusza", żeby dalej migali. Widać, że dziecko czuje ich miłość, akceptację, traktuje to za normę. I chcę też wspomnieć, że ta słysząca babcia( mama męża) od początku chciała nauczyć swojego wnuka mówić, ale zaskoczna tym, że wnuczek nie reaguje na słowa wypowiedzane poprzez usta, a szybko reaguje na migi swojej mamy i babcia zaczęła potem uczyć się migać, żeby NAWIĄZAĆ KONTAKT ze swoim wnukiem... Czuć różnicę czy nie?

A ja jestem pod wielkim wrażeniem (!), że dziecko w takim wieku rozumie co się do niego miga! Uczy się migać, jak znajoma mi opowiadała, że umie już migać " mama", " tata", " książka ", " sowa" i jakieś tam jeszcze zna.

Takie metoda wychowania mi się podoba!
Zapisane

IceAngel

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 173
  • Per aspera ad astra...
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #35 : 29 Wrzesień 2009, 14:43:16 »
Nie nie, Fasolko, nie zrozumiałyśmy się, to drugie zdanie, to zupełny OT od Twojej wypowiedzi. Zrozumiałam co napisałaś i wiem, że Wam byłoby o wiele trudniej uczyć dziecko mowy, bo sami nie słyszycie. To jest naprawdę zrozumiałe, chodziło mi o coś zupełnie innego- że są ludzie którzy tak uzasadniają, że nie ma sensu uczyć mowy, bo ktoś ma szczątkowy słuch. Powinnam była to zaznaczyć, ale się pospieszyłam ;) I w efekcie wyszło jak wyszło ;) I ja się nie unoszę :P Tylko spytałam, co to znaczy :P A to, ze wogóle nie słyszy, to naprawdę bym spekulowała :? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak kompletne nie słyszenie i zupełny brak słuchu, czy szczątkowy itede itepe, jak chcecie tak nazywajcie. No, jeśli Mała ma ok 150dB to wtedy byśmy mogli tak powiedzieć (ale czy istnieje 150dB niedosłuchu?? Słyszałam tylko o 120 i chyba 130...- ale głowy nie dam :P)

I tu też zależy od partnera, jeśli będę miała słyszącego- to wiadomo mowa, a jeśli taki jak ja.. To prawdopodobnie najpierw mowa, potem migowy. Ale to wszystko czysto teoretyczne, więc nie ma co się rozwodzić, będzie co ma być ;)
Zapisane
Nitere cum studio, si vis aliquando nitere.

marOOnz

  • Głuchy Fryzjer to ja!
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 661
  • ...sex, drugs & PJM! ^^
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #36 : 29 Wrzesień 2009, 14:49:53 »

I tu też zależy od partnera, jeśli będę miała słyszącego- to wiadomo mowa, a jeśli taki jak ja.. To prawdopodobnie najpierw mowa, potem migowy. Ale to wszystko czysto teoretyczne, więc nie ma co się rozwodzić, będzie co ma być ;)


ale i tak nie miałabyś kontaktu z dzieckiem przez rok (i może więcej) ;]
Zapisane
leniwy artysta - normalna rzecz. O pracowitym powiadają ze rzemieślnik


Studio fryzjersko-kosmetyczne "Willa MATRIX" - http://www.willamatrix.pl/
na ul. Malczewskiego 21 w Warszawie - Mokotów
- przystanek "Metro Racławicka" albo "Metro Wierzbno" na Al. Niepodległości,
przystanek Malczewskiego na Puławskiej, pieszo od ulicy ok. 5 min
Tam pracuje Głuchy fryzjer, który używa PJM - czyli ja
jest możliwość zapisania się u mnie SMS'em pod moim nr: 605 910 620

sowkotek

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 890
    • WWW
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #37 : 29 Wrzesień 2009, 15:01:38 »
ja mam partnera slyszacego i jesli on mialby zostac ojcem to i tak bez wzgledu na wszystko bede starala sie dziecku (niewazne czy slyszace czy nieslyszace) przekazac, ze istnieje taki jezyk migowy. poza tym ja pewnych rzeczy u dziecka nie wychwyce z mowy( dziecko jest nadaktywne i trudno mi bedzie lapac jego usta) i latwiej mi bedzie przekazac cos za pomoca znaku jezyka migowego.
poza tym poprzez to chcialabym dziecko nauczyc empatii i zrozumienia, ze wokol nas sa rozni ludzie. poza tym nie jestem typem kobiety, ktora by po urodzeniu dziecka sie zamknela w domu i przestala sie widywac z przyjaciolmi:) dziecko musi tez poznac mych przyjaciol
moj partner mialby pod wzgledem nauki mowy latwiej. bo bedzie mogl wychwycic bledy u dziecka w wymowie. ja tego nie zrobie i nie jestem osoba zbytnio cierpliwa.

oddzielny problem to nadopiekunczy dziadkowie z obu stron(akurat wszyscy slyszacy). o tym kiedys bylo wspominane w innym watku. uwazam ze tu jest znacznie gorszy problem anizeli wychowywanie dziecka przez rodzicow.
mnie np bedzie ciezko wytlumaczyc ze chce zeby dziecko znalo migowy.

zycie kurde nie takie proste:P
Zapisane
taka jedna co sie tula po waskim korytarzu zycia i na oslep szuka wlasciwych drzwi
najczesciej trafiam na slepe drzwi za ktorymi jest szara posepna sciana..ale moze trafie na takie za ktorymi wciagnie mnie wszechogarniajaca zolcien szczescia..
malarstwo to ja-wystarczy tylko uwaznie czytac miedzy plamami i kreskami na mych obrazach..
silence inside me above all-looking at the endless sea at the end of island
gg  out- zycie i ten cholerny dr
wielkie zmiany
http://www.sowkotek.blogspot.com/

Tupac

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 413
  • najznamienitrzy człowiek...patrz wyżej...
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #38 : 29 Wrzesień 2009, 15:47:07 »
u mnie wchodziłaby w grę metoda dwujęzyczna PJM + Język Polski w piśmie a potem dopiero w mowie o ile nie sprawiłby dziecku kłopotu i nie pozbawiłby dziecka dzieciństwa w praktyce wygląda to tak: jest lato a moje dziecko zamiast biegać  chodzić i skakać  po drzewach czy kąpać się w jeziorze siedzi na jakiś żmudnych ćwiczeniach logopedycznych i katuje się aby prawidłowo wypowiedzieć głoskę "r" to mojej zgody na taki stan rzeczy nie będzie, zabiorę dziecko od logopedy i wygonię na dwór.......... jeżeli to nie byłby problem to na logopedę by była zgoda codziennie ale max po 10 minut i to w szkole by nie traciło dzieciństwa.... i mogło się bawić swobodnie jeżeli by trafiło na jakiegoś logopedę przychlasta który by się krzyczał na moje dziecko to bym wszedł do gabinetu obiłbym facjatę i bym wyszedł z dzieckiem :-)

jeszcze raz powtarzam rehabilitacja mowy tylko gdy opanuje PJM oraz Polski pisany i jeżeli się samo zgodzi na taką rehabilitację....
« Ostatnia zmiana: 29 Wrzesień 2009, 15:50:59 wysłana przez Tupac »
Zapisane
Używa pani kremu „Evyan" i czasami skrapla się pani ,,L'Air du Temps", ale nie dzisiaj. Dzisiaj specjalnie się pani nie uperfumowała. Skąd pan wie, jakich perfum używam?
— Zaleciał mnie zapach z pani torebki, kiedy wyjmowała pani legitymację. Torebka jest urocza.
— Dziękuję.
— Wzięła dziś pani swoją najlepszą torebkę, prawda?
— Tak. — Miał rację. Z zaoszczędzonych pieniędzy kupiła sobie elegancką, klasyczną torebkę. Była to najlepsza rzecz, jaką miała.
— Jest o wiele lepszej jakości niż pani buty.

swiatlucy

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 441
Odp: Co zrobilibyście ze swoim głuchym dzieckiem?
« Odpowiedź #39 : 29 Wrzesień 2009, 17:19:17 »
IceAngel, jest możliwe nie mieć żadnych resztek słuchu, ja mam tak w lewym uchu i mimo ze bardzo chciałabym mieć na to ucho aparat, to nie mogę. W prawym miałam długo resztki słuchu w paśmie do 1000 Hz., średnio 120 dB i bez aparatu słyszałam tylko sygnał karetki z paru metrów i wybuchy petard w noc sylwestrową, na otwartej przestrzeni. Nie nosiłam wtedy aparatu, bo korzyści mi to nie dawało, wprost przeciwnie.
(Teraz jest u mnie inna sytuacja, odzyskałam trochę słuchu w 2006 r. i dużo świadomie pracowałam nad poznawaniem dźwięków, więc stąd też i moje obecne poglądy są inne, etcetera...).
Gdyby moje dziecko miało od urodzenia taki ubytek słuchu, jaki ja miałam w dorosłym życiu, też bym nie rozważała aparatowania czy implantowania, przynajmniej nie w pierwszych 2 latach życia.
Potrafię też sobie wyobrazić, że ktoś ma dwoje uszu tak głuche, jak jak mam lewe, choć to z pewnością niezmiernie rzadkie przypadki.
Zapisane
 

v2 LIPION MEDIA Group s.c. | kuchnie | Otwarcie Forum Młodzieżowego | aranżacje | Biuro matrymonialne Agentur-2life | rzeczy zgubione, rzeczy znalezione | Skuteczne pozycjonowanie | Nowe Forum Młodzieżowe | Avatar | panele podłogowe | Notensatz | Agencja Reklamy WRMG | Plotersky - Technika Reklamowa | kuchnia śląska | Opieka nad grobami w NamysłowieJezyk migowy | Klimatyzacja Pozna | Klimatyzacja Poznan | Science Top Business, Shopping, Health Commerce, Science Shopping , Best Business, Health Top Recreation , The Health All Sciences, Free Recreation, Top Shopping Freedom Recreation, Business kurtyna | kurtyny | klimatyzator | klimatyzatory | Klimatyzacja | Myjki | Linki Deaf pozycjonowanie firmy fotografia ślubna Warszawa tabliczki znamionowe stożek rogówki żaluzje Śląsk