Jagusia2.02

Nie da się Wszystkim dogodzić...różni ludzie, z odmiennymi gustami, charakterystyką np: weźmy FasOlkę

nie wszyscy ją lubią za jej "wredny charakter" choćby se niektórzy ludzie chcieli jej przypodobać odmienność jej doświadczeń, podejścia do ludzi, rozumienie ich problemów czasem bywa opacznie rozumiana, tworzy między nimi dystans, bo nikt podobnie nie będzie myślał, jak FasOlka, każdy z nas ma indywidualny tok myślenia.
Nie da się polubić kogoś na siłę...Wszystko zależy na jakich falach se nadajemy...
Na to, potrzeba spokoju, cierpliwości, jak pisze Sówka by lepiej poznać przyszłą teściową...no i czasu....
Jagusia2.02 nie Twoja wina, że nie jesteś przez matkę Twego ukochanego akceptowana...
Tak, jak poprzednio pisałam. Trzeba się cieszyć towarzystwem swego Skarbka(nie wiem, który to, ten znajomy z forum...niewiele nicków męskich tutaj się wypowiada

"same baby są tu.")
Z mej strony propozycja... nie rada...tylko zabrałam swój głos...
Pozdrawiam Was oboje