Forum - nasz język migowy to PJM

Autor Wątek: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach  (Przeczytany 6154 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jola

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« dnia: 03 Listopad 2012, 22:20:14 »
Jestem mamą dziecka, które w 2007 roku straciło w wyniku choroby słuch . Od sierpnia 2007 ma wszczepione implanty slimakowe w obydwóch uszach .Gwarancja na implanty minęła we wrzesniu i zaczął się robić coraz większy problem.Ze względu na to , że implanty  co jakiś czas się psują  niestety musimy ponosić koszty napraw.
Niestety nie są to małe kwoty od początku zaimplantowania syna ubezpieczaliśmy te urządzenia,ale w przypadku urządzen starszych niz pięć lat też jest problem.Napiszcie co robicie w takim przypadku.

Offline bartosz

  • Deaf
  • Wiadomości: 834
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Listopad 2012, 22:29:08 »
Czy mogłabyś napisać, jakie są kwoty tych napraw? Mi, póki co, implant się nie zepsuł, ale dobrze by było wiedzieć, ile kosztują naprawy poszczególnych części.

Offline anamalia

  • Deaf
  • Wiadomości: 145
  • Płeć: Kobieta
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Listopad 2012, 10:48:38 »
Po 5 latach wymieniaja na nowy, jesli stary jest dosc zuzyty
Zglos sie tam gdzie dziecko bylo implantowane.

Offline Jola

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Listopad 2012, 19:42:25 »
Koszty napraw nie są takie małe w styczniu 2012 zepsuła się część bateryjna i za naprawę musielibyśmy zapłacić 6000 zł ,ale ze względu na to że implanty syna były ubezpieczone zapłaciliśmy franszyze własną w kwocie 750 zł.Obecnie zepsuła się część bateryjna wysłalismy do naprawy -zobaczymy co będzie,ale obecnie franszyza to kwota też nie mała bo 1500zł.A z wymianą implantów po 5 latach to nie tak prosto też się dowiadywaliśmy .Poinformowano nas ,że musiałyby się całkowicie zepsuć.Instytut rozkłada ręce,gdyż nie ma pieniędzy na wymianę zużytych .
"Najlepsze " jest to, że w 2007 roku,aby syna obuusznie zaimplantowano musieliśmy zapłacić 20.000  euro.Oczywiście należał się mu tylko jeden chociaż miał wówczas 7 lat ,a dla niego liczył się czas gdyż pneumokoki
na które zachorował powodują szybkie wapnienie ślimaka.







o

Offline Protetyk

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 377
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hodie mihi cras tibi - Dziś mi , jutro tobie
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Listopad 2012, 22:09:32 »
Jak nie wiadomo o co chodzi , to chodzi o pieniądze . W dobie dzisiejszej elektroniki , wszystko leci po kosztach . Wszystkie implanty i aparaty słuchowe różnych firm na których pisze ,,Made in Germany " ,, Made in Denmark " ,, Made in USA"i tak dalej tak naprawde są składane w Chinach , Tajwanie itp . Podzespoły produkowane są w europie ale i tak taniej jest wyslac części do Chińczyków żeby to poskładali niż mieliby robic do tego linie produkcyjną a że są tylko składane w Chinach to nie pisze na nich ,,Made in China" . A pozatym tak samo implanty jak aparaty słuchowe mają po jednym wzorcu układu scalonego na którym bazują . Z tego co wyczytałem na zagranicznych stronach firma produkujaca chip pod aparaty słuchowe ma podpisane kontrakty z wszystkimi firmami . Tak samo jest z implantami tylko ze oczywiscie uklad scalony inaczej wyglada. Także aparaty jak i implanty oparte sa na stalych wzorcach elektronicznych i w tych wzorcach okreslona jest rowniez żywotność . Uklady scalone sa na tyle skomplikowane że zawarty na nich haczyk jest nie do wykrycia , i wystarczy ze minie odpowiedni czas i takie urzadzenie przestaje dzialac , lub wysiada jakaś część , podzespoły . 
,,...Każda, nawet najdoskonalsza proteza będzie zawsze niedoskonałym naśladownictwem natury..." J. Tonndorf
,,W życia wędrówce, na połowie czasu,. Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,. W głębi ciemnego znalazłem się lasu" - Dante , Boska Komedia
Dlaczego idziesz w dale nieznane,gdzie nie znasz mijających dni? Bo wszystko ważne w życiu przegrałem, nie chcę od życia zupełnie nic"

Offline Quasimodo

  • Deaf
  • Wiadomości: 306
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie poddawać się osiagnąć marzenia.
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #5 dnia: 07 Listopad 2012, 10:32:26 »
Chyba dochodzimy do pewnego wniosku. Za wygodę trzeba płacić. Wygodnie jest dla rodziców , bo dziecko dostanie implancik i ich słyszy. Tylko, że nie dbają o to ,że będzie miało psychiczny dyskomfort z tego powodu. Zawsze będą obawy , że jak się zepsuje , to co dalej. Niby można wymienić. Można to nawet zrobić za darmo, ale kto do jasnej cholery zapłaci za ten stracony czas ponownego zabiegu ?  Oczywiście dziecko ( psychika ) i rodzic ( materialnie). Z implantem jest tak jak pewnym rosyjskim uczonym . Chciał by świat dzięki energii atomowej był lepszy a tymczasem jego pomysł został wykorzystany do celów zniszczenia. Może porównanie zbyt drastyczne ale jak się przyjrzeć temu dokładnie to tak jest i z elektronikom. Każdy chce na tym skorzystać.Daje się tylko reklamkę , że troszczą się o nas, a tymczasem chodzi o nabicie sobie kabzy do kieszeni. Inna sprawa , że ja też jestem niewolnikiem tej technologii ( mam aparat słuchowy), ale coraz mi bliżej do tego by w końcu go odrzucić.

Offline Protetyk

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 377
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hodie mihi cras tibi - Dziś mi , jutro tobie
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #6 dnia: 07 Listopad 2012, 13:05:31 »
Chyba dochodzimy do pewnego wniosku. Za wygodę trzeba płacić. Wygodnie jest dla rodziców , bo dziecko dostanie implancik i ich słyszy. Tylko, że nie dbają o to ,że będzie miało psychiczny dyskomfort z tego powodu. Zawsze będą obawy , że jak się zepsuje , to co dalej. Niby można wymienić. Można to nawet zrobić za darmo, ale kto do jasnej cholery zapłaci za ten stracony czas ponownego zabiegu ?  Oczywiście dziecko ( psychika ) i rodzic ( materialnie). Z implantem jest tak jak pewnym rosyjskim uczonym . Chciał by świat dzięki energii atomowej był lepszy a tymczasem jego pomysł został wykorzystany do celów zniszczenia. Może porównanie zbyt drastyczne ale jak się przyjrzeć temu dokładnie to tak jest i z elektronikom. Każdy chce na tym skorzystać.Daje się tylko reklamkę , że troszczą się o nas, a tymczasem chodzi o nabicie sobie kabzy do kieszeni. Inna sprawa , że ja też jestem niewolnikiem tej technologii ( mam aparat słuchowy), ale coraz mi bliżej do tego by w końcu go odrzucić.

naprawde przesadziłeś idąc takim tokiem myślenia pownniśmy zrezygnować ze wszystkiego i wrócic do epoki kamienia łupanego . Koncerny prodkuujące takie technologie muszą sie rozwijac a zeby sie rozwijać muszą zarabiać , nie jesteście sobie wstanie wyobrazić ilu specjalistów siedzi aby opracować taki procesor mowy do implantu są to lata prób , eksperymentów testów . Nad tym pracuja specjalisci najwyzszej rangi , oprogramowania do aparatow i implantów nie pisza byle programiści tylko ludzie co maja w jednym palcu programowanie i akustyke zarazem . Są to osoby bardzo wyksztalcone dlatego wszystkie te rzeczy sa bardzo drogie bo ci ludzie za najnizsza krajowa zasuwac nie beda . Dlatego ceny aparatów i implantow ksztaltuja sie na takich poziomach
,,...Każda, nawet najdoskonalsza proteza będzie zawsze niedoskonałym naśladownictwem natury..." J. Tonndorf
,,W życia wędrówce, na połowie czasu,. Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,. W głębi ciemnego znalazłem się lasu" - Dante , Boska Komedia
Dlaczego idziesz w dale nieznane,gdzie nie znasz mijających dni? Bo wszystko ważne w życiu przegrałem, nie chcę od życia zupełnie nic"

Offline dei

  • Deaf
  • Wiadomości: 374
  • Płeć: Kobieta
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #7 dnia: 07 Listopad 2012, 13:18:28 »
No i?

1. Implant/aparat nie daje 100% gwarancji slyszenia. I tak trzeba napisów w tv, alternatywnych polaczen telefonicznych (jak sie pojawia), korzystania z jezyka migowego, tlumaczy, karteczki itp itd.

2. Uczniowie/studenci maja formy pomocy (i dobrze) do kupna procesorów/aparatów.

3. Idziesz do pracy - to radz sobie sam, dofinansowanie jest duzo nizsze, a potrzeba slyszenia nie jest tak istotna, jak w przypadku uczniów i studentów. Skoro zaplanowane pieniadze na aparaty rzedu 10 tys i wiecej moge przeznaczyc na wklad wlasny na mieszkanie, samochód czy inne potrzeby, to wybór staje sie oczywisty. Skoro co 5 lat mam dawac 20 tys na sprzet (nowe aparaty i nowy system FM), to zwyczajnie sie to robi klopotliwe. Wcale sie nie dziwie ze Quasimodo mysli o odstawieniu aparatów.
And how we can fly with broken wings?
Life is a journey not a destination.
And I just can't tell just
what tomorrow brings...

Offline Protetyk

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 377
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hodie mihi cras tibi - Dziś mi , jutro tobie
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #8 dnia: 07 Listopad 2012, 14:41:23 »
Najlepiej by bylo jakby bylo za darmo co nie ?;) implant to nie pralka
,,...Każda, nawet najdoskonalsza proteza będzie zawsze niedoskonałym naśladownictwem natury..." J. Tonndorf
,,W życia wędrówce, na połowie czasu,. Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,. W głębi ciemnego znalazłem się lasu" - Dante , Boska Komedia
Dlaczego idziesz w dale nieznane,gdzie nie znasz mijających dni? Bo wszystko ważne w życiu przegrałem, nie chcę od życia zupełnie nic"

Offline dei

  • Deaf
  • Wiadomości: 374
  • Płeć: Kobieta
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #9 dnia: 07 Listopad 2012, 16:26:33 »
nie, nie najlepiej. Jestes w grubym bledzie.

Ale sprawiedliwie jakos. Bez marz i checi zarobienia od razu sporych pieniedzy przez protetyków wlasnie, korupcji, sprawidliwy system to jest to.

A wspieranie najubozszych powoduje, ze kazdy kreci. Po co mam zarabiac wiecej, jak moge mniej i miec wiecej ...

And how we can fly with broken wings?
Life is a journey not a destination.
And I just can't tell just
what tomorrow brings...

Offline volkmen

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 561
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #10 dnia: 07 Listopad 2012, 18:02:19 »
ale przecież nikt wam nie każe kupować nowego co 5 lat- jak działa i służy to nie musi wymieniać

dei
Cytuj
No i?

1. Implant/aparat nie daje 100% gwarancji slyszenia. I tak trzeba napisów w tv, alternatywnych polaczen telefonicznych (jak sie pojawia), korzystania z jezyka migowego, tlumaczy, karteczki itp itd.

to że ty potrzebujesz napisy to nie znaczy że każdy! wielu znajomych co mają aparaty nie potrzebują

więc podsumowując

- jeśli komuś aparaty nie dawają takich rezultatów, mimo że nosi to się męczy to niech szuka innej drogi do funkcjonowania
- jeśli jest zadowolony z aparatów i dobrze się z nimi radzi to mu to wystarcza

wszystko zależy w jakim stopniu ma niedosłuch i w jakim stopniu ma rozumowanie z słuchu

i każdy tak naprawdę sam decyduje o tym czy chce to czy tamto nikt wam nie każe kupować najnowszej generacji aparaty, może kupić używany o wiele taniej.

zgodzę się że koszty napraw czy kupna są duże i można te pieniądze wydać na coś innego niestety tak to jest i tylko w bogatych krajach refundują w 100% no i tu się zgodzę ale ja bez aparatów żyć nie umiem i te parę tysiaków wydam na nie bez zastanowienia a jeśli ktoś nie chce lub widzi że i tak to dużo mu nie daję to niech odłoży i żyje bez- prawo wyboru :)

pozdrawiam
mani wiysz. lepi spisz

Offline grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 2945
  • Płeć: Mężczyzna
  • Byl sobie deaf :)
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #11 dnia: 07 Listopad 2012, 18:10:35 »
Mnie jako osobie z wada sluchu jest mi przykro, ze panstwo po macoszemu traktuja Rodzicow majac dziecko slyszace czy dzieci z wada sluchu :(, ale nam wszystkim jest wiadomy ped slyszacych rodzicow, zeby ich dziecko lepiej slyszalo :)
Omijajac rehabilitacje sluchu i mowy, za namowa szanowanych lekarzy i presji otoczenia (rodzina, znajomi czy ...) decyduja na radykalny postep spoleczny i technologiczny ;) W polsce implantacja jest w pelni 100% refundalna (darmowa) ale nic poza tym :P

Uzytkowanie implantu jest w Polsce bardzo drogie, baterie sa platne :(,  czesci zuzyte implantu tez sa platne dalej lecimy, ustawianie procka takze sie wiaze ekonomicznymi wydatkami wiekszosci rodzicow ktorzy nie mieszkaja blisko  takich "osrodkow", w gorszej sa dzieci zaimplantowane gdzie mieszkaja doslownie na "zadupiu" ( male wsie czy male miasteczka). Rehabilitacja mowy i sluchu ogolna jest na niskim poziomie, bo sa pewne punkty narzucone przez NFZ. Rozne poradnie logopedyczne i nie wspomne, ze Poradnie Rehabilitacji Mowy i Sluchu dzialajace przy PZG padaja jak muchy bp nie moga spelnic podstawowych wskazan i zalecen NZF i PRFON.

Ale najwazniejsze jest to, ze gluche dziecko Slyszacych rodzicow ma implant, a w dzisiejszych czasach dziecko ktore ma implant automatycznie slyszy  <rotfl>  <rotfl>  <rotfl>. Dla panstwa to na reke, niektorym rodzicom takze ale jak zauwazylem jest pewna grupa ludzi slyszacych-rodzicow, ktorzy oczekuja cos wiecej, niz zaimplantowanie pierworodnego czy pierworodnej i nie tylko ;)

Kwestia ekonomiczna to wszystkim wiadomo, jest podaz i jest popyt, im bardziej rzadki i abstrakcyjny dla szarego czlowieka (slyszacego i zdrowego) urzadzenie, to wszelki produkt ktory nie ma zastosowania codziennego przez wszystkich osob, to wymaga odpowiedniej marzy i reklamy :D

I o tym protetyk wie :D ale bez nich wiekszosci dobrze wyrehabilitowani "slyszaki" by nie mieli racje bytu w zadnych spoleczenstwie, u NAS to na pewno a tam musza lepiej mowic i slyszec nie majac, nic w zamian  <tonieja>

Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.
"Język migowy jest, w rękach jego mistrzów, językiem pięknym i pełnym ekspresji; to język, dla którego, ani natura, ani sztuka nie znalazły substytutu umożliwiającego głuchym kontakt między sobą.
Tak długo jak na naszej planecie będzie choć dwoje niesłyszących, którzy będą się porozumiewać, język migowy będzie istniał."
J. Schuyler Long

Offline volkmen

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 561
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #12 dnia: 07 Listopad 2012, 18:26:05 »
I o tym protetyk wie :D ale bez nich wiekszosci dobrze wyrehabilitowani "slyszaki" by nie mieli racje bytu w zadnych spoleczenstwie, u NAS to na pewno a tam musza lepiej mowic i slyszec nie majac, nic w zamian  <tonieja>

to że ty tego nie masz to nie oznacza że inny nic z tego nie ma, bo tego nie wiesz

a tak na uboczu to temat trochę schodzi z założonego tematu- więc trzymajmy się go

mani wiysz. lepi spisz

Offline Jola

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Listopad 2012, 19:35:53 »
Nie wiem czy tak do konca rozumiecie lub mozecie postawic sie na miejscu 7c i pisalismy -letniego dziecka,które słyszalo i nagle w momencie straciło słuch.To co my jako rodzice przeżylismy nie są w stanie opisać żadne slowa i sytuację dziecka,które przestało słyszeć w ogóle .Dobrze, że syn umiał czytac  i pisalismy na kartach czego nie mógł zrozumiec gdy machalismy rękami cos mu tłumacząc podczas pobytu w szpitAlu.Po 3-tygodniach pobytu w szpitalu wychodzil do domu  to się cieszyl i tylko mi powiedział: mamo ale ty masz pół uśmiechu ja zdziwiona pytam się pokazując rękami dlaczego!On mi odpowiedział bo mamo ja jeszcze nie słyszę-płakałam jak bóbr.Dlatego jak czytam niektóre wiadomości to dostaję białej gorączki.Bardzo dużo poświęcilam dla naszego syna,aby zdobyć 20tys.euro w ciągu miesiąca .Po wszczepieniu implantow dojazdy do Warszawy ok.400km,rehabilitacja syna cwiczenia z logopedami,łącznie z córką która poszła do szkoły z synem rok wczesniej ,aby mu pomóc .On poszedł do szkoły we wrzesniu do pierwszej klasy  w ogole nie słysząc.Dopiero w implantach zaczął cos rozumiec w listopadzie.Czy zastanawialiscie jakie to są miesięczne koszty:nierefundowanie baterie,osuszacze,dojazdy,koszty logopedow?Dlatego zrozumcie niektorych ludzi bo czasami padamy juz na nos!

Offline volkmen

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 561
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Listopad 2012, 20:16:06 »
Nie wiem czy tak do konca rozumiecie lub mozecie postawic sie na miejscu 7c i pisalismy -letniego dziecka,które słyszalo i nagle w momencie straciło słuch.To co my jako rodzice przeżylismy nie są w stanie opisać żadne slowa i sytuację dziecka,które przestało słyszeć w ogóle .Dobrze, że syn umiał czytac  i pisalismy na kartach czego nie mógł zrozumiec gdy machalismy rękami cos mu tłumacząc podczas pobytu w szpitAlu.Po 3-tygodniach pobytu w szpitalu wychodzil do domu  to się cieszyl i tylko mi powiedział: mamo ale ty masz pół uśmiechu ja zdziwiona pytam się pokazując rękami dlaczego!On mi odpowiedział bo mamo ja jeszcze nie słyszę-płakałam jak bóbr.Dlatego jak czytam niektóre wiadomości to dostaję białej gorączki.Bardzo dużo poświęcilam dla naszego syna,aby zdobyć 20tys.euro w ciągu miesiąca .Po wszczepieniu implantow dojazdy do Warszawy ok.400km,rehabilitacja syna cwiczenia z logopedami,łącznie z córką która poszła do szkoły z synem rok wczesniej ,aby mu pomóc .On poszedł do szkoły we wrzesniu do pierwszej klasy  w ogole nie słysząc.Dopiero w implantach zaczął cos rozumiec w listopadzie.Czy zastanawialiscie jakie to są miesięczne koszty:nierefundowanie baterie,osuszacze,dojazdy,koszty logopedow?Dlatego zrozumcie niektorych ludzi bo czasami padamy juz na nos!

ja to staram sie rozumieć, wiem że chcecie dla swoich dzieci jak najlepiej i długa droga przed wami jak i synem

nie wiadomo dlaczego nagle stracił słuch?

nie wiem dlaczego musiałaś płacić przecież implanty są w 100% refundowane? to mnie nurtuje

życzę powodzenia ;)
mani wiysz. lepi spisz

Offline Jola

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Listopad 2012, 20:37:21 »
Dlatego że Kasy chorych refunduje tylko jednego,gdyż z "jednym uchem" można życ,a w przypadku dziecka,ktore słyszało i nagle przestało slyszeć lepszy efekt daje dwustronne implantowanie.Na refunacje 2-go implanta musielibysmy czekac kilka lat.A my tego czasu nie mieliśmy ze względu na wapniejący ślimak.Po operacji  wszczepienia implantow powiedziano nam że zrobiono to w ostatniej chwili i musieli juz na sile wciskac .A od zachorowania syna do operacji minęło niecałe 2-miesiące.Syn zachorował na pneumokowe zapalenie opon mózgowych ,przeżyl także sepse był na granicy śmierci.Bakteria pneumokokowa uszkodzila mu nieodwracalnie sluch.

Offline volkmen

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 561
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Listopad 2012, 20:58:59 »
Dlatego że Kasy chorych refunduje tylko jednego,gdyż z "jednym uchem" można życ,a w przypadku dziecka,ktore słyszało i nagle przestało slyszeć lepszy efekt daje dwustronne implantowanie.Na refunacje 2-go implanta musielibysmy czekac kilka lat.A my tego czasu nie mieliśmy ze względu na wapniejący ślimak.Po operacji  wszczepienia implantow powiedziano nam że zrobiono to w ostatniej chwili i musieli juz na sile wciskac .A od zachorowania syna do operacji minęło niecałe 2-miesiące.Syn zachorował na pneumokowe zapalenie opon mózgowych ,przeżyl także sepse był na granicy śmierci.Bakteria pneumokokowa uszkodzila mu nieodwracalnie sluch.

cieżko mi to się wyobrażić to co przeżywaliście w tych chwilach, swoich dzieci nie mam więc nie wiem

jeśli szukać pomocy to jakieś fundacje, stowarzyszenia, jak są w pobliżu to warto zajrzeć i przedstawić sytuacje.

wiem że poświęcisz wszystko aby syn miał jak najlepiej w życiu,  :)

a widać korzyści z implantu w przypadku waszego syna??
mani wiysz. lepi spisz

Offline Jola

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Listopad 2012, 21:14:05 »
Na pewno syn bez implantów nic nie slyszy ,gdy na noc ściągamy  impanty wkładamy je do osuszacza .Wowczas porozumiewamy się z nim machając rękami lub pokazujemy co chcrmu mu przekazać.Cięzko go zawołać gdy nie slyszy jest to wręcz niemożliwe.Wyobrażcie sobie budzenie 12-letniego dziecka 0 6 rano ,gdy nie słyszy?Zastanawiam się poważnie nad nauką języka migowego,minęło juz 5 lat od wszczepienia implantów i zaczynają się coraz bardziej psuć i co my teraz zrobimy jak nie wydolimy finansowo by pokrywac koszty tych napraw?

Offline Protetyk

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 377
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hodie mihi cras tibi - Dziś mi , jutro tobie
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Listopad 2012, 21:31:27 »
Na pewno syn bez implantów nic nie slyszy ,gdy na noc ściągamy  impanty wkładamy je do osuszacza .Wowczas porozumiewamy się z nim machając rękami lub pokazujemy co chcrmu mu przekazać.Cięzko go zawołać gdy nie slyszy jest to wręcz niemożliwe.Wyobrażcie sobie budzenie 12-letniego dziecka 0 6 rano ,gdy nie słyszy?Zastanawiam się poważnie nad nauką języka migowego,minęło juz 5 lat od wszczepienia implantów i zaczynają się coraz bardziej psuć i co my teraz zrobimy jak nie wydolimy finansowo by pokrywac koszty tych napraw?

Przeciwnicy implantacji nigdy cie nie zrozumieja a my ich
,,...Każda, nawet najdoskonalsza proteza będzie zawsze niedoskonałym naśladownictwem natury..." J. Tonndorf
,,W życia wędrówce, na połowie czasu,. Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,. W głębi ciemnego znalazłem się lasu" - Dante , Boska Komedia
Dlaczego idziesz w dale nieznane,gdzie nie znasz mijających dni? Bo wszystko ważne w życiu przegrałem, nie chcę od życia zupełnie nic"

Offline volkmen

  • Moderator
  • Deaf
  • Wiadomości: 561
Odp: Implanty slimakowe i ich wadliwosc po 5 latach
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Listopad 2012, 21:37:57 »
na pewno nauka migowego wyjdzie wam na dobre

jest wielu ludzi co nie słyszą nie maja implantów a świetnie sobie dają radę

proponowałbym się spotkać z rodzicami co mają takie podobne problemy to łatwiej wam będzie wymiana doświadczeń itp

wiem że jako matce ciężko jest to się wyobrazić ale naprawdę takie osoby świetnie dają sobie radę i pracują, podróżują, wychowują swoje dzieci itp

ja jak śpię to też ciężko obudzić ale od tego są budziki wibracyjne, porozumiewać się można za pomocą sms a w dobie techniki głownie przez internet,

tutaj na forum jest wiele praktycznych rad  :D

na pewno nauka migowego wam nie zaszkodzi a myślę że wręcz przeciwnie ułatwi synowi potem jak będzie dorosły, będzie wiedział czego chce od życia no i też dzięki temu będziecie mieć lepszy kontakt z synem

im więcej będziesz wiedzieć jak się radzić co pomaga itp- informacje ułatwią ci życie

w PZG szukałaś informacji ??

Protetyk- przeciwnicy mają swoje racje, tu nie chodzi o to kto kogo rozumie, bo ja nie jestem ani przeciwnikiem ani zwolennikiem, prawda jest taka że implant to nie samo dobro
mani wiysz. lepi spisz