Forum - nasz język migowy to PJM

Autor Wątek: Czytanie z ust!  (Przeczytany 7266 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mark

  • Deaf
  • Wiadomości: 280
  • Płeć: Mężczyzna
Czytanie z ust!
« dnia: 28 Październik 2006, 23:29:27 »
No zaczne tak , dziesiec lat temu gdy jeszcze nosilem aparat ze slyszacymi porozumiewałem ust jednoczesnie głosem wszystko rozumiałem a czasami nie. A teraz jest inaczej aparatu nie noszę i czytam tylko ust co uwazam ze zycie jest trudniejsze poniewaz nie wszyscy mowią wyraznie i przedto zaczynam unikac ludzi slyszących  dla przykladu podam:  kolega z pracy mowi z bliska i nie jestem stanie zrozumiec co  mówi i kurwia na mnie ze udaję a odwrotnie jest gdy on mowi do innego gluchego to ja jego rozumiem wlasnie tej sytuacji nie jestem zrozumiec jeszcze inny przypadek miałem; rozmawiam z kolega i  mi opowiada swoją przygodę z dziewczyna na początku rozumialem co mowil a juz potem nie moglem juz przylapac co on mowi i nie chcialem mu zrobic przykrosci dalej czytałem ale juz nic nie rozumiejąc chociac moglem mu powiedziec o tym problemie i nic tym nie zrobiłem ,tych przykladów jest wiele .Ktos was mial taki problem. Czytac ust jednoczesnie slyszec co mowca mowi czy tylko czytając ust to nie to samo - tak uwazam.

Offline efkaa2

  • Deaf
  • Wiadomości: 327
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Październik 2006, 09:26:52 »
No ja to się na temacie nie znam . Wiem tylko tyle co obserwuje u Mateusza. I tak: znane słowa kilkakrotnie powtarzane rozumie bez patrzenia na usta, natomiast te nowe mówione po raz drugi czy trzeci to nie za bardzo. Wtedy patrzy na moje usta. Tak samo jak nie ma implantu np podczas kąpieli wtedy patrzy na usta i rozumie. Myślę że samopatrzenie na usta i twarz rozmówcy jest naturalne słyszący też tak robią. Jeśli mogę mieć pytanie Mark: Dlaczego nie noszisz aparatów?

kicia

  • Gość
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Październik 2006, 11:18:32 »
faktycznie czytanie mowy z ust to nie lada trudna sztuka. W moim przypadku to czytanie z ust jest rola dominujaca, a aparat sluchowy tylko wspomaga niektore dzwieki. Nawet zauwazylam, ze bez aparatu jakos trudnej wychodzi mi czytanie z ust, nie potrafie wyjasnic, jak to mozliwe, skoro przy moim 110 db gdy ktos mowi za moimi plecami albo z zakrytymi ustami to i tak nic a nic nie łapie.
efkaa2 wiem, ze osoby sprawnie sluchowo czasami zerkaja na usta, ale wydaje mi sie, ze oni wcale nie odczytuja, chyba ze tylko pojedyncze wyrazy. Nieraz osoby te byly zdziwione, pytaly jak ja to robie, ze słucham oczami. No wiec kazalam, ze maja zatkac uszy i patrzec na moje usta. No i efekt marny, ale przynajmniej mialy wyobraznie co do komunikacji nieslyszacych z otoczeniem. Takze wiec aby oczami zalapac wyrazy, proste i zlozone zdania, a w koncu caly sens zdania to efekt dlugiej i zmudnej rehabilitacji. Kiedys moj bracik (slyszacy) chwalil sie, ze umie odczytac z ust, ale nie wierzylam mu ani slowka, wiec zrobilam maly eksperyment, zatkal uszy, a ja cicho ruszalam tylko wargami. Faktycznie odczytal, coz, ale teraz mysle sobie, ze akurat mial szczescie, ze udalo mu sie  :lol: bo inaczej w sytuacji codziennej ponioslby porazke.

Offline Marhia

  • Deaf
  • Wiadomości: 607
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Październik 2006, 13:09:57 »
To jest normalne u ludzi nieslyszacych i słabosłyszących. Ja lepiej słyszę jak widzę usta niż nie patrząc na mnie. Ja się na tym wychowałam, wtedy nie miałam aparatu i rozumiałam wszystko, teraz mam aparat i lepiej słyszę patrząc na usta.

Offline beatrix

  • Deaf
  • Wiadomości: 1199
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Październik 2006, 14:27:57 »
Mark to zdarza sie u kazdego z ubytkiem słuchu, jak ja chodzilam do szkoly dla slyszacych tzn do studium to tam wlasnie byl wykladowca z informatyki i mial wasy takie ze mnie normalnie rozpraszało, ale ja jednak powiedzialam mu wprost (odwaga wstapila bo wkurwilam sie na maksa,gdyz on do mnie gada z odleglosci takiej ze ja nie doslysze to normalne) wiec on jednak obciał wąsy do takiego rozmiaru, i podziekowalam mu za szacunek i polubilam go ...

Trzeba poprostu zwracac ludziomo uwage, ja czesto zwracam i to sa wlasnie skutki ktore go zawstydzaja, bo pomysli kurna on nieslyszy a morde otwieram jak zywy karpik w wannie...

Trzeba zwracac tylko uwage, jak sie nie zrozumie, ja slucham uszami a bywa ze z ust czytam...Pozdrawiam

Offline mark

  • Deaf
  • Wiadomości: 280
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Październik 2006, 20:06:38 »
Nie noszę bo po pierwsze szumią mi uszy po drugie lepiej czuje bez aparatu a nosilem non stop.  Jako ciekawostke napiszę ze słyszący nauczą się czytac ust bo pewną koleżankę wymusiłem do czytania ust sam mówiłem za cicho w hałasie po roku opowiedziala mi kogo rozumie i powiedziała by zaliczyc w kontakcie setki osob to sztuka

Offline Luszka

  • DeafMute
  • Deaf
  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Listopad 2006, 23:42:26 »
Miałam podobną sytuację jak Beatrix ;)
Pewien nauczyciel wykładający w moim liceum przysposobienie obronne nosił długaśne wąsy, które mu zasłaniały całkowicie usta - kiedy powiedziałam jemu, że nie jestem w stanie go zrozumieć, bo nie widzę jego ust - facet podciął sobie ukochane wąsiki ku zdumieniu całej szkoły, wszak powtarzał, że "nigdy nie da sobie zniszczyć fryzury pod nosem" ;) Ale dla Szokowej się poświęcił ;)
Muszę jednak powiedzieć, że mowę z ust bez użycia aparatu słuchowego jestem w stanie bezbłędnie odczytać jedynie z ust najbliższych mi osób, wynika to zapewne stąd, że przywykłam do ich sposobu poruszania ustami... Aparat słuchowy jest dla mnie takim "wspomagaczem" w odczytywaniu mowy z ust, dźwięki zlewają mi się, słyszę je niewyraźnie,ale to i tak "jakoś" pomaga mi w tym odczytywaniu ;) Dziwne...
Świat mody, fotografii, urody - tylko dla Głuchych:
http://www.DeafModa.com/

Offline #Nelka#

  • Deaf
  • Wiadomości: 122
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Listopad 2006, 17:32:19 »
Jeszce rok temu moglam zrozumiec w pelni czlowieka jedynie gdy czytalam z ust. odkad mam nowy aparat jest OK, zero stresu. I nie jestem juz tak przemeczona, bo wbrew pozorom to wymaga skupienia. A skupienie przez 24/dobe bywa straszne...

Offline malinka

  • Deaf
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
  • ...jakże Cię podziwiam w tej cichej rozmowie...
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Listopad 2006, 23:30:19 »
 :)wiem o co ci chodzi z tm skupieniem... pod koniec dnia...po takim dniu...glowa jest ciezka...i zle sie czuje...Wiem ..sama nie nosilam apraciku i jakos dawalam sobie rade...lipa.
Pozdr
-A musisz uwierzyć w siebie bo wiara czyni cuda-myśl.... wierz... marz... miej odwagę...

Offline malina

  • Deaf
  • Wiadomości: 62
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Listopad 2006, 12:19:44 »
jestem słysząca i mój brat też jest słyszący, ale o co mi chodzi już piszę, otóż do tej pory słabo czytam z ust po prostu uczę się tego ale za to migam dobrze , natomiast mój brat nie miga bo jest leniem i nie chce mu się pouczyć nawet kilku wyrazów, ale za to odczytuje świetnie z ruchu warg, fakt są lepsze i gorsze dni, ale odczytuje a ja nie mogę się tego nauczyć,

sądzę że to nie ważne czy słyszący czy też nie to po prostu się ćwiczy albo od małego albo to się ma już od urodzenia a potem tylko się to doskonali

człowiek potrafi odczytywać z ust około 5 minut - słyszący, jest w stanie patrzeć na usta i w miarę rozumieć (albo wcale nie rozumieć) ale potem wzrok się męczy i niestety choćby chciał nie da rady sie już skupić pomimo widzianych tych samych ruchów warg

posiadam cię w krwawiącym sercu
i cierpiącej duszy
w tęsknocie oczu
czekam cierpliwie
aż zapomnisz
co nie ludzkiego zrobiłam
tak po prostu
w twój świat ciszy się wtopiłam
i przeżyłam...

Offline dianda

  • Deaf
  • Wiadomości: 1665
  • Życie na tym świecie wymaga odwagi
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Listopad 2006, 16:32:05 »
człowiek potrafi odczytywać z ust około 5 minut - słyszący, jest w stanie patrzeć na usta i w miarę rozumieć (albo wcale nie rozumieć) ale potem wzrok się męczy i niestety choćby chciał nie da rady sie już skupić pomimo widzianych tych samych ruchów warg

wytłumacz to wykładowcom, którzy nie mogą zrozumiec, czemu nie ejstes w stanie "przynajmniej" słuchać na wykładach... jak nie słsyzysz, a czytasz z ruchu warg.

Offline FasOlkaa

  • Mamuśka x:)
  • Deaf
  • Wiadomości: 3707
  • Płeć: Kobieta
    • Blog
  • Obserwowany
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #11 dnia: 01 Grudzień 2006, 16:07:04 »
Zgadzam się z malinką - czytanie z ust jest naprawdę bardzo, bardzo wyczerpujące, a cały wykład trwa conajmniej 1 godzinę 15 minut na zaplanowanego 1,5h! Nie da się czytać z ust nonstop, po prostu nie da się!
Tutaj, na UJ, na 20 wykładowców tylko 2 ma bardzo wyraźną artykulację mowy, z czego niestety, jedna osoba ma tiki głowy i oczu - rzuca głową i mruga oczami, co bardzo rozprasza x:/
Więc zostaje tylko komunikacja pisemna, a czytać z ust można tylko podczas rozmowy "o pogodzie" x:>

Co do łączenia odczytywania mowy z ust z odsłuchiwaniem z aparatów - nie zdaje to u mnie egzaminu, nie wiem, czy to dlatego, że po prostu nie rozróżniam słów w aparacie, czy jestem chronicznie niezdolna x:P
NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

tulipaneczka

  • Gość
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #12 dnia: 01 Grudzień 2006, 16:37:21 »
No tak męcząca odczytuję z ustami,tylko z nieznajomy osobami...A z znajomy osoba nie męcząca,bo przyzwyczaiłam odczytuję mowę..

Offline FasOlkaa

  • Mamuśka x:)
  • Deaf
  • Wiadomości: 3707
  • Płeć: Kobieta
    • Blog
  • Obserwowany
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #13 dnia: 01 Grudzień 2006, 16:48:30 »
Ta, racja, z bliskimi znajomymi niemęczące jest odczytywanie x;)

Ale, ale, czy może ktoś zauważył, że można się tego oduczyć?

Ja np. odkąd wyprowadzilam się od rodziców i siostry, to wpadam do nich naprawdę rzadko, średnio jestem 2-3 dni przez cały miesiąc.

I PRAWIE NIE ODCZYTUJĘ, CO MÓWI MOJA RODZINA! Ciągle muszą powtarzać dwa razy, albo i więcej...

Mieliście coś takiego? x;/
NIKT NIE MA PRAWA MI MóWIć, JAK MAM żYć, BO NIKT ZA MNIE NIE UMRZE!

Offline Agniecha

  • Deaf
  • Wiadomości: 274
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Grudzień 2006, 12:47:49 »
A ja mimo że jestem słysząca to bardzo często w hałasie wspomagam sie patrzeniem na usta - naprawdę dużo więcej rozumiem niż gdybym tylko miała coś wysłyszeć z natłoku dźwięków. I też zdaję sobie sprawę, że mnie to strasznie męczy... Ale ostatnio sie zdenerwowałam - uczyłam sie migowego z kaset wideo i złapałam się na tym, że zamiast koncentrować sie na rękach osób migających to patrzę na ich usta (głosu nie słychać), bo jest mi łatwiej zrozumieć o co chodzi... Wkurza mnie to bo to jest dość mimowolne, a ja przecież mam się uczyc odczytywać migi a nie mowę z ust!
To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kropelką w ogromie oceanu, ale jest własnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu!!

kicia

  • Gość
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #15 dnia: 04 Grudzień 2006, 17:25:36 »
Agniecho, nie martw sie, bo ja takze zamiast skupic sie na poruszajacych sie rekach to patrze na usta :) :) Chyba tak powinno byc, chyba taki jest przywilej u osob migajacych. Czy sie nie myle? A zaznaczam, ze migam w sposob umozliwiajacy komunikacje z osobami nieslyszacymi.

Olka, ja tez mialam taki problem, gdy przebywalam poza domem ponad miesiac. Ale szybko naprawilam te trudnosci :) :)

Offline felicja7

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Kobieta
  • Sześć miliardów ludzi. Sześć miliardów dusz.
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Grudzień 2006, 09:39:56 »
potrafie czytac z ksiązki :) i czasami patrze na mowę drugiego osoby gdy nie zaloze aparat słuchowy :)

Offline dianda

  • Deaf
  • Wiadomości: 1665
  • Życie na tym świecie wymaga odwagi
Odp: Czytanie z ust!
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Grudzień 2006, 14:16:33 »
jak jestem w domu, wcale nie muszę zakładać żadnego sprzętu, by zrouzmieć co mówi mama czy ojciec. Co ciekawe... nie mówią oni głosem, tylko poruszają ustami :).  Kwestia przyzwyczajenia...

Moj były promotor mówił do mnie "na usta" :), rozumiałam wszystko, mimo że z człowiekiem nie bywam codziennie.
Co prawda, facet jest "wykształcony" w kierunku media-aktorstwo, więc poprawna mowa to dla niego "chleb".
Tak się zadumałam, szkoda że wszyscy tak nie mówią - aparaty byłby bezuzyteczne :P