Autor Wątek: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami  (Przeczytany 5556 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1781
    • WWW
Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« : 12 Październik 2007, 11:17:52 »
Nie mogę sobie poradzić z pewnym problemem... Mianowicie chodzi o moje relacje z moją mamą.
Jakieś dwa lata temu moja mama obejrzała w telewizji wywiad z aktorką Olgą Bończyk, która - o czym niewiele osób wie - jest CODAkiem, nie oglądałam tego wywiadu, więc nie wiem czy moja mama nie "poprzekręcała" wypowiedzi pani Olgi...
Otóż, według mej mamy pani Olga powiedziała, że miała bardzo trudne dzieciństwo, nie wiem czy pani Olga wyjaśniła dlaczego "trudne", lecz moja mama uznała, iż wszyscy CODAcy mają bardzo ciężkie dzieciństwo. Mama doszła do takiego wniosku, gdyż uważa, iż uszkodzony słuch rodziców przysparza słyszącemu dziecku wiele cierpień, bo "mama nie usłyszy, gdy dziecko woła", "mama nie rozumie co dziecko mówi"...

Od chwili obejrzenia owego wywiadu wręcz nie mogę sobie poradzić z mamą...
Gdy przyjeżdża w odwiedziny do mnie, w nocy zaczyna się dramat - moja Basia w nocy często się budzi, a to "na siku", albo "na picie", a czasem budzi się z płaczem, bo "coś dziwnego się jej przyśniło" - jak mówi. Wiadomo, że nie zawsze usłyszę, że mała płacze w sąsiednim pokoju (czasem Kuba mnie o tym informuje, a jeśli nie to mała sama do mnie przychodzi) i mama widząc taki stan rzeczy - robi mi wymówki, że nie słyszę Basi, twierdzi, gdy mała zaśnie to powinnam cały czas siedzieć przy niej... Podczas ostatniej wizyty mamy sama podeszłam do płaczącej Basi (była chora akurat), było mi trudno małą uspokoić, a mama "wkroczyła do akcji", zaczęła się krzątać przy małej, co Basię jeszcze bardziej zdenerwowało, bo nie przywykła do tego, że dwie osoby przy niej "majstrują"... Poprosiłam mamę, by zostawiła mnie samą z Basią, a mama na to: "...bo ty nie słyszysz co ona mówi".

Takich sytuacji było już wiele. Próbowałam mamie powiedzieć, że doskonale rozumiem jej dobre intencje, ale wolę sama sobie radzić, że nie chcę by ingerowała w moje metody opiekuńczo-wychowawcze... Dodałam, że wielu Głuchych wychowywało swoje dzieci i jakoś one nie poumierały...







kicia

  • Gość
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #1 : 12 Październik 2007, 11:34:59 »
Witam :)

Rozumiem, ze wtracanie w sprawy wychowawcze bywa denerwujące.
Nieraz sobie wyobrażałam, gdybym miała swoje dziecko i jak moja mama będzie zachowywac się. Na pewno będzie chciała, żeby moje maleństwo przebywało u babci, ponieważ przy mnie nie nauczy się prawidłowej mowy. Nieraz mi to udowadniala obgadujac o moich nieslyszacych znajomych majace dziecko slyszace.

Jedna sytuacja mnie zirytowała. Proponowałam Mamie, zeby jej wnuczka (moja bratanka), która wiekszosc czasu spedza u babci ze wzgledu na to, ze jej rodzice pracuja, pobyla u mnie na jeden dzien. Mama na to, ze lepiej, zeby byla u swojej babci, bo i tak nie uslysze, gdyby mala spiac w drugim pokoju bedzie ryczała..
Bylo mi bardzo przykro, ze zawsze wada słuchu musi we wszystkim niby utrudniac, a ja sądze, że poradzilabym sobie.
Dla chcacego nic trudnego
« Ostatnia zmiana: 12 Październik 2007, 11:38:42 wysłana przez kicia »
Zapisane

poprostuagniecha

  • Gość
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #2 : 12 Październik 2007, 12:16:28 »
Witam,

wtrącę swoje trzy grosze...

Moim zdaniem osoby Słyszące naprawdę mają bzika (żeby nie powiedzieć dosadniej  :wink:) na punkcie słuchu i mowy. Nie ich wina, tak ich wychowano  :wink:

Ja nigdy nie miałam problemów z wymową, nigdy nie chodziłam do logopedy. Z polskiego byłam zawsze najlepsza w klasie... Nie wiem, o co tyle krzyku... Dodam, że moja Mama nie mówi w ogóle. Ojciec słabo, a mimo to nauczył mnie czytać, pisać i liczyć zanim poszłam do szkoły...

Szokuś, nie przejmuj się! Możesz zostawiać córci jakąś małą lampkę, jeśli często się budzi w nocy (zresztą już pewnie na to wpadłaś). Basia nauczy się, że jeśli czegoś chce, to musi do Ciebie przyjść. Trudno, taki los  :wink: To naprawdę nie koniec świata.

Poza tym - ja słyszę całkiem dobrze (jeszcze :D), a nie mogę się opędzić od dobrych rad i "pomocy" mojej teściowej...
« Ostatnia zmiana: 12 Październik 2007, 12:33:32 wysłana przez poprostuagniecha »
Zapisane

beatrix

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1193
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #3 : 12 Październik 2007, 12:35:15 »
Szokuś!

Nie przejmuj się twoją mamusia, wiem, że chce, żeby Basia miała jak najlepiej. Tak to jest u każdej zatęsknionej babci :) i szuka wymówki by z nią zostac :).

Ja cóż mogę coś na ten temat powiedzieć, chyba ja sama byłam dzieckiem jakby pół codakiem :). Żyłam no powiedzmy w dwóch światach, rodzice głusi, dziadkowie słyszacy a ja jako dziecko niby z wadą umiarkowaną, mówiłam ladnie i słyszałam miare wszystko ale nie tak jak teraz :),teraz o wiele lepiej.

I nie uważam, ze moje dziecinstwo było trudne. Zawsze pomagałam rodzicom z własnej woli,  rodzice sie starali, starali się jakoś sami załatwiać, zawsze im wychodziło dobrze, bywały trudne momenty, że ja musialam się stawiac za nich.. Ale wrecz przeciwnie, moje dziecinstwo bylo tak jak mialo byc :). Moja babcia wychowała mnie to fakt, ale nigdy nie pouczała mojej mamie co ma robic, jak ma mnie wychowac, uczyła mnie mówić, do mamy kazała mi migać. Jak źle wypowiadałam słowka, babcia poprawiała :).. I do dziś pomagam rodzicom... ale widzę ze swietnie sobie radzą i czasami nie chca zebym pomogła w czyms :).. to mnie cieszy... ze maja motywację...

I Szokuś, jesli jestes zdolną kobitką, wiesz jak zalatwiac sprawy, jestes samodzielna to Basia nie bedzie miala trudnego dziecinstwa.. Wogole.. w przypadku Olgi Bończyk pewnie jej rodzice poprostu nie dawali radę albo zbyt za duzo od niej wymagali... to zalezy od rodziców! Moi nie wymagali, nie wykorzystywali mojego ucha :) do czegos.. ale zeby zadzwonic do kogos to niestety musze bo mam taki obowiazek... ja slysze to czemu mam nie pomoc rodzicom.. :)..

Miałam taką sytuacje, moja chrzesnica, moj chrzesniak, wiedzą ze ja nieslyszę dobrze, jak nie uslysże czegos to wrzeszcza tak ze ja juz wiem o co chodzi, albo byla taka sytuacja ze poprosilam moja chrzesnica by zadzwonila i zamowila pizze, od razu z radoscią chwycila telefon i dzwonila :).. widzialam na jej twarzy usmiech za to ze poprosilam ją o pomoc i poczula sie taka odpowiedzialna... i ta odpowiedzialnoscią, chęcia pomocy człowiek staje sie na przyszlosc, zaradny, samodzielny...


I ja taka sie stalam...robilam sama, bralam odpowiedzialnosc z wlasnej woli.. bo rodzice byli chetni do pomocy.. i w zyciu jest latwiej orientowac się na codzien...

Pozdrawiaaaaam :)



Zapisane

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1781
    • WWW
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #4 : 12 Październik 2007, 13:48:20 »
Nieraz sobie wyobrażałam, gdybym miała swoje dziecko i jak moja mama będzie zachowywac się. Na pewno będzie chciała, żeby moje maleństwo przebywało u babci, ponieważ przy mnie nie nauczy się prawidłowej mowy. Nieraz mi to udowadniala obgadujac o moich nieslyszacych znajomych majace dziecko slyszace.

Kicia, wyobraź sobie, że moja mama dokładnie tak samo mówiła :/ Mam Głuchą koleżankę, jej mąż i najbliższa rodzina również nie słyszy. Pamiętam, gdy urodził się im słyszący synek (jedyna słysząca osoba w tej rodzinie) - moja mama uważała, że chłopiec będzie się źle rozwijał, że "będzie bełkotał zamiast mówić"... I co? Minęło 11 lat, chłopak wspaniale się rozwija, dobrze mówi, świetnie włada PJM, jest chłopcem bardzo dojrzałym i samodzielnym jak na swój wiek.

I jeszcze jedno...
Wkurza mnie gadanie słyszaków z mej rodziny, że wpajam Basi "idiotyzmy" poprzez uczenie jej języka migowego. Często Basia mnie pyta "mamo, a jak się pokazuje to i tamto" (chodzi jej oczywiście o pewne pojęcia w PJM), a słyszaki się krzywią, słyszę komentarze typu "po co ci to?", "po co utrudniasz małej życie?"... Cholera...?! Ja utrudniam?!!! Przecież ona nawet sama tego chce, interesuje się tym, nauka PJM sprawia jej radość, a wspólne uczenie się zacieśnia nasze więzy...
« Ostatnia zmiana: 12 Październik 2007, 13:57:12 wysłana przez Szokowa »
Zapisane

_Goffy_

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 266
  • Jam... wojo...
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #5 : 12 Październik 2007, 13:54:46 »
No to szokuś i jest duże prawdopodobieństwo że twój dzieciak bedzie taki jak... hmm... wyżej napisałaś...
Zapisane

CrazyWoman

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 648
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #6 : 12 Październik 2007, 14:15:53 »
Kochana Szokus!

Wspolczuje ci bardzo, ze masz takie klopoty. Do przodu i bedzie OK!
Mam lepsza kolezanka w mojej miejscowosci ( juz wiesz, o kogo chodzi mi) Jej urocza corka ma 7 lat i slyszy normalnie dzieki jej babci, ktora pomaga przy jej wychowaniu. To inteligentne dziecko, ktora ma nieslyszaca matke i wspaniale jej wychowuje oraz rozpieszcza. Nie miga sie do niej tylko wyraznie mowi sie. Nikt nie wtraca sie do jej wychowaniu. Czasem jej pomagam przy wychowaniu i  mowi werbalnie sie na mnie ciotka. Nikt nie kazal jej migac pozatym ja migam z kolezanka przy niej. Normalka.Bo mala zajmuje swoje wlasne sprawy przy zabawy. :)

Do rodziny slyszakow trzeba olewac i zaciskac zeby.Trzeba byc dzielna matka i nie bac sie To.
A co do twojej Basienki bedzie dobrze dopoki wyroslaby na madra i mala dziewczynka. Rozumie Ciebie jak nigdy.Widac ze jest swietnie zorientowana, ze ty nie slyszysz. Nie przejmuj sie! Sama doswiadczylam sie przy wychowaniu mojej kolezanki.
Zapisane

molly

  • Nieaktywna Motylka
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1691
  • mój kochany przytulanek
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #7 : 12 Październik 2007, 14:38:53 »
Szokusia , po prostu twoja matka poczuła się niepotrzebna i samotna  dlatego wymyśla takie rzeczy zeby miec dziecko przy sobie. Proszę mi wybacz ale właśnie mi przypomina cytat ,, nie miała chłopka kłopotu kupiła sobie prosięta''
Może ta rada dobrze ci zrobi i niech twoja matka zainteresuje się z dziecmi z domu dziecka lub pogotowie zawsze można pomóc,i nie bedzie musiała czuc niepotrzebna.


Uważam że twoja Basieńka ma szczęścia mając taką matką jak ty!:D Wielu Głuchych rodziców wychowują dzieci tak samo co słyszaków. Słyszaki też nie są święty i też również popełniają błąd przy wychowaniu dzieci.
Zapisane
Umieranie za sławę, ambicja , żądza władzy i autorytetu są jak rany, które się powiększają , jak postępująca choroba, która stopniowo niszczy osobowośc.Trzeba więc w samym sobie zbudowac równowagę życia. Dla siebie. Wszystko inne jest kruche, niepewne, ulotne. Sława i ambicja są jak wrzody. Są chorobami człowieka. Otchłaniami , w których się pogrąża.- Martin Gray

acerka

  • Szczęśliwy implanto-PJM-owiec ;]
  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 573
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #8 : 12 Październik 2007, 14:42:14 »
ja napiszę troche z innej beczki. Mam taką znajomą która jest osobą Głuchą i ma 4 letnia coreczke słyszącą. i naprawdę jak ich widzę to taka sytuacja mnie bardzo martwi, bo córeczka jeszcze nic nie mowi a chodzi juz do przedszkola i jest bardzo zestresowanym dzieckiem, bo przebywa wsrod słyszących. A matka " nie przejmuje sie" tym, że dziecko jeszcze nie mówi ale jej teściowa bardzo bardzo chciałaby właśnie im pomoc choćby w terapii logopedycznej lecz ta matka jej to uniemożliwia. I żal mi jest tego dziecka, bo nie tylko, że ma niewykształcona wymowe, ale ma bardzo mały zasób słownictwa i nagle przebywa wsród swoich rówiesników słyszących...to wyglada tak jakby to bylo wlasnie dziecko głuche a mimo to jest dzieckiem słyszącycm.... Dodam też ze jeszcze nie miga biegle wiec zastanawiam sie jak oni się ze sobą komunikują....
« Ostatnia zmiana: 12 Październik 2007, 14:45:21 wysłana przez Acerka »
Zapisane

poprostuagniecha

  • Gość
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #9 : 12 Październik 2007, 15:06:53 »
Acerko, jesteś pewna, że nie ma u tego dzieciaka jakichś dodatkowych - nazwijmy to - "czynników zakłócających" typu nie wykryty niedosłuch, niezbyt głęboki autyzm itp.? Czy dziewczynka była zdiagnozowana przez specjalistów (pedagog, psycholog, lekarz)? Dzieci z problemami rozwojowymi rodzą się w rodzinach niesłyszących tak samo jak w słyszących...
Zapisane

Miniofilka pół-Motylka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 530
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #10 : 13 Październik 2007, 10:19:11 »
 :shock:Przyznam sie Gosia ze nie rozumiem toku rozumowania Twej mamy. Nie wiem tez w jaki sposob Twoj niedosluch mialby pogorszyc zycie Basi. Mamuska chyba jest nadopiekuncza i sadzi ze jak jestes niepelnosprawna to mozesz sobie nie poradzic z wychowywaniem Malej :x Wiem cos na ten temat bo niedawna tak wg mnie uwazala moja mama ale postawilam na swoim i juz swoich trzech groszy nie wtraca:) Pozatym od stuleci osoby niepelnosprawne wychowuja swoje dzieciaki, wsrod nich Glusi i jakosnie zauwazylam anomaliow z tego powodu. Dzieci osob niepelnosprawnych sa czesto bardziej otwarte na swiat i wrazliwsze. Tak w ogole to odbieram Twoj post Szokuniu jako usprawiedliwienie Twoich wyrzutow sumienia z powodu niedosluchu. Kochana to nie Twoja wina ze nie slyszysz! I mowie Ci ze to nie wplynie na wychowanie dziecka a jesli juz to pozytywnie;) A jak juz mamuska tak boi sie ze w nocy nie uslyszysz Malej to juz jej sprawa. To Ty jestes mama i wiesz co najlepsze dla Basi. Basia juz jest duza dziewczynka i przeciez budxzac sie w nocy moze sama przyjsc i powiedziec czego w danej chwili potrzebuje. W najgorszym wypadkumozesz przeciez spac w aparaciku lub nawet zakupic mocniejszy by bylo mala slychac co tam sobie gada:) I jeszcze raz powtorze: nie przejmuj sie! Usmiech Malej i jej milosc powinny Ci dac odpowiedz na pytanie czy jestes dobra mama:) A wiem ze jestes 8) 8)
Zapisane

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1781
    • WWW
Odp: Relacje między rodzicami CODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #11 : 13 Październik 2007, 11:39:23 »
W najgorszym wypadkumozesz przeciez spac w aparaciku lub nawet zakupic mocniejszy

Miniofiluś, kochanie moje, właśnie śpię w aparacie z chwilą przyjścia na świat małej ;) O zakupie nowego również myślę, tym bardziej, że ten który mam obecnie wetknięty w ucho liczy sobie już ładne 8 lat :P


Miniofilka pół-Motylka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 530
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #12 : 13 Październik 2007, 11:57:51 »
 :D Skarbie to tym bardziej nie rozumiem Twojej mamy;P skoro spisz w aparacie to o co jej jeszcze chodzi????I wiesz co mi nawet przyszlo do glowy?Mysle ze Twoja mama jako rodzicielka powinna wiedziec ze kobiety nawet nieslyszace maja rowniez cos co jest jeszcze wazniejsze niz sluch - jest to instynkt macierzynski :P :P :P
Zapisane

molly

  • Nieaktywna Motylka
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1691
  • mój kochany przytulanek
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #13 : 13 Październik 2007, 12:03:58 »
Własnie Miniofolka , moim  zdaniem matka Szkousia po prostu wzięła jej niedosłuchu jako pretekst i zawracac sobie głową oraz truwaniem relacji miedzy córką a wnuczką.
Obawiam się że twoja Basia widzi wiele co się dzieje i dlatego boi się zasnąc sama. Dziecko widzi więcej i wyczuje się atmosferę niż dorosli się staje sobie sprawę.
Niestety tego nie da się uniknąc.
Zapisane
Umieranie za sławę, ambicja , żądza władzy i autorytetu są jak rany, które się powiększają , jak postępująca choroba, która stopniowo niszczy osobowośc.Trzeba więc w samym sobie zbudowac równowagę życia. Dla siebie. Wszystko inne jest kruche, niepewne, ulotne. Sława i ambicja są jak wrzody. Są chorobami człowieka. Otchłaniami , w których się pogrąża.- Martin Gray

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1781
    • WWW
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #14 : 13 Październik 2007, 12:32:40 »
Molly ma sporo racji. Sama zauważyłam, że Basia w obecności mojej mamy jest bardziej pobudzona i gorzej śpi w nocy, gdy wie, że babcia jest tam gdzieś w pobliżu ;) :P Myślę, że wynika to z faktu, iż moja mama pragnąc dobra ukochanej wnusi podburza mój autorytet jako matki, a Basia doskonale wyczuwa kiedy się we mnie krew gotuje ;) :P
Co najdziwniejsze - mój brat też ma dzieci, ale nie zauważyłam, żeby moja mama była wobec jego synków (5 lat, 3 latka) taka nadopiekuńcza ani też nie zauważyłam, aby instruowała mego brata bądź jego żonę jak powinni się opiekować dziećmi... Mój brat i bratowa również dostrzegają różnice w traktowaniu wnuków przez moją mamę, a przez to odczuwają, iż ich chłopcy są "tymi gorszymi" wnukami.
Myślę, że problemem mej mamy oprócz mego kiepskiego słuchu  :lol: jest również jej świadomość, że nie ma kontroli nad wychowaniem małej, wszak Basia nie wychowuje się już w babcinym domu. Być może moja mama jest zazdrosna o mamę Kuby? Przecież mama Kuby również stała się osobą bliską Basi sercu i bliżej mieszka, bo parę kroków od naszego domu :P

Miniofilka pół-Motylka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 530
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #15 : 13 Październik 2007, 13:06:21 »

Co najdziwniejsze - mój brat też ma dzieci, ale nie zauważyłam, żeby moja mama była wobec jego synków (5 lat, 3 latka) taka nadopiekuńcza ani też nie zauważyłam, aby instruowała mego brata bądź jego żonę jak powinni się opiekować dziećmi... Mój brat i bratowa również dostrzegają różnice w traktowaniu wnuków przez moją mamę, a przez to odczuwają, iż ich chłopcy są "tymi gorszymi" wnukami.




No tak to teraz juz rozumiem ta sytuacje albo wydaje mi sie ze rozumiem:) U mnie jest tak samo jezeli chodzi o moja tesciowa, co prawda ona nie wtraca sie do zycia swojej corki ale woli przebywac czesciej z nia i jej dziecmi niz z rodzina swojego syna :P Moze to wynika z tego, ze matka jest bardziej zwiazana ze swoja corka niz z synami? Kiedys znajoma mowila mi, dlaczego tak jest:) Moze to zabrzmi brutalnie ale: matka mysli w ten sposob - jak moja corka urodzi dziecko/dzieci to one wiadomo ze sa na 100% moimi wnukami, jak synowa urodzi dzieci, to nie wiadomo czy to sa moje wnuki - mysli matka, przeciez synowa mogla z kim innym sie przespac
Wiem ze to brutalne ale podobno cos takiego istnieje w mentalnosci kobiet, wiec moze twoja mama Gosiu jest po prostu bardziej z Toba zwiazana niz z synami?
Zapisane

Luszka motyluszka ;)

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1781
    • WWW
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #16 : 14 Październik 2007, 11:42:02 »
Miniofiluś, nie wiem czy jest bardziej ze mną związana ;) W dodatku mój brat częściej ją odwiedza niż ja :P

aralka

  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 371
  • Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #17 : 14 Październik 2007, 11:55:21 »
No tak to teraz juz rozumiem ta sytuacje albo wydaje mi sie ze rozumiem:) U mnie jest tak samo jezeli chodzi o moja tesciowa, co prawda ona nie wtraca sie do zycia swojej corki ale woli przebywac czesciej z nia i jej dziecmi niz z rodzina swojego syna :P Moze to wynika z tego, ze matka jest bardziej zwiazana ze swoja corka niz z synami? Kiedys znajoma mowila mi, dlaczego tak jest:) Moze to zabrzmi brutalnie ale: matka mysli w ten sposob - jak moja corka urodzi dziecko/dzieci to one wiadomo ze sa na 100% moimi wnukami, jak synowa urodzi dzieci, to nie wiadomo czy to sa moje wnuki - mysli matka, przeciez synowa mogla z kim innym sie przespac
Wiem ze to brutalne ale podobno cos takiego istnieje w mentalnosci kobiet, wiec moze twoja mama Gosiu jest po prostu bardziej z Toba zwiazana niz z synami?

Ja bym powiedziala tak, ze to tak jest zakodowane u kobiet, ze jak ma corke i syna, to wyglada tak, matka ma wieksza swobode w domu corki niz w domu syna, gdyz wowczas w domu syna to synowa rzadzi i w pewnym sensie matka czuje sie zaklopotana, nie ma pewnosci, czy nie obrazi swoim posteopowaniem synowa niechcacy, albo obawia sie, ze synowa cos zle powie swojej mamie itp. A u swojej corki to czuje lepiej, gdyz sama wychowywala corke i zna ja doskonale niz synowa.Tak to widze po mojej mamie, jak ma siostre i brata, moja mama lepiej i swobodniej czuje sie u siostry niz u brata, gdy ma zone. Tak to wyglada wg mnie.
Zapisane
UP : Med-El Opus 2
UL: Phonak Supero 412

Prawa ręka i lewa ręka znają PJM, implant w tym nie przeszkadza :D

"Piękna i wspaniała jest mowa rąk. Bóg nam ją dał po to, aby mogły przemówić nasze dusze" - Romano Guardini

grino

  • Moderator
  • Deaf
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2646
  • Byl sobie deaf :)
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #18 : 15 Październik 2007, 11:52:43 »
Szokowa poprostu porozmawiaj ze swoja mamusia i uswiadom jej ze pomimo ze masz wade sluchu nie jestes ulomna osoba ktora nie potrafi sie zajac sie i wychowac wlasne dziecko i mozliwe ze masz racje co do jej postepowania moze faktycznie nie potrafi sie oswoic nowa sytuacje i to ze stracila wlasny autorytet u corki na korzysc przyszlej tesciowej ;) a dopoki nie macie zalegalizowanego zwiazku formalnego lub nieformalnego zawsze bedzie uwazala ze ma prawo pouczac wlasnej corki i miec wplyw na wychowanie wnuczki :D
Zapisane
To co piszesz jest odzwierciedleniem twojej osobowości...
Deaf.pl to serwis społecznościowy dzięki któremu poznasz nowe osoby, odnajdziesz znajomych i dowiesz się co inni myślą o Tobie.

tulipaneczka

  • Gość
Odp: Relacje między rodzicami KODA a słyszącymi dziadkami
« Odpowiedź #19 : 15 Październik 2007, 13:25:10 »
Aralka,wszystko to możliwe...Tak też uważałam...Pozdrawiam
Zapisane
 

v2 Plotersky - Technika Reklamowa | rzeczy zgubione, rzeczy znalezione | Notensatz | kuchnia śląska | Nowe Forum Młodzieżowe | Agencja Reklamy WRMG | aranżacje | namioty | LIPION MEDIA Group s.c. | Biuro matrymonialne Agentur-2life | Otwarcie Forum Młodzieżowego | Opieka nad grobami w Namysłowie | Nowy Sącz - informacje,ogloszenia,sacz | Hodowla kotów rasy Ragdoll | AvatarJezyk migowy | Klimatyzacja Pozna | Klimatyzacja Poznan | Science Top Business, Shopping, Health Commerce, Science Shopping , Best Business, Health Top Recreation , The Health All Sciences, Free Recreation, Top Shopping Freedom Recreation, Business kurtyna | kurtyny | klimatyzator | klimatyzatory | Klimatyzacja | Myjki | Linki Deaf hotele kraków sukienki ciążowe usługi ksiegowe lublin systemy wystawiennicze