sorki błąd...pomyliłem funkcję...dzięki Luszka...chodzi mi o kierowniczkę...
Luszka...z atmosfery panującej po "wspólnym" ustalaniu tego co chcieliby robić sugeruję że takie praktyki są tam cały czas stosowane...ponieważ jakby Oni nie przytakiwali cały czas to byłaby żywa dyskusja...a tego nie było...widziałem tylko kiwające się głowy z góry na dół i nic więcej...chciałem bardziej napisać że byłem tylko "raz" w czasie takiego głosowania...
Przeczytaj jeszcze raz. A teraz pomyśl czyja to wina... kierowniczki czy tych Głuchych co "przytakują"? Nie widzę nic w tym złego, że to kierowniczka przychodzi z propozycją, a ci glusi nic nie robią. Jak by im tak zalezalo to by sami cos zalatwiali a nie czekali na propozycje kierowniczki. Dla mnie to powinniscie jeszcze jej podziekowac, za to co robi.
jeszcze młode osoby Głuche które ja znam i z którymi się przyjaźnię opowiadały mi że na dniu Głuchego słysząca kierowniczka wypowiadała swoją kwestię PRZED prezesem koła....po mojemu to prezes jest ważniejszy i to On powinien pierwszy się wypowiadać...
To jest po Twojemu. Wg zasad jest dobrze - Najpierw kierowniczka (jest wazniejsza, nie wazne czy glucha czy nie), potem daleko, daleko.... prezes koła a nastepnie czlonkowie.
Aderek, Tobie wszystko sie nie podoba

PSMG to jest dla mlodziezy, a jesli chodzi Ci o PSJM (jest taki?) to wyzal sie im albo zaloz sobie PSSG (Polska Sekcja Seniorow Gluchych).